Copy LinkXFacebookShare

Nie mógł się dogadać z krewnymi, więc.. postanowił spalić im stodołę

Rodzinne nieporozumienia z przeszłości – taki motyw miał kierować zatrzymanym przez policję 42-latkiem, który podłożył ogień w gospodarstwie krewnych.

Do próby wywołania pożaru doszło na terenie gminy Baranów Sandomierski (pow. tarnobrzeski, woj. podkarpackie). Jak ustalili wezwani na miejsce stróże prawa, sprawca – wykorzystując nieobecność rodziny – dostał się na ich posesję i podłożył ogień w szopie, która bezpośrednio przylega do budynku stodoły, a która była jego celem.

Później uciekł z miejsca zdarzenia.

"Na szczęście nie doszło do pożaru, ponieważ płomień samoczynnie się wygasił. Swąd spalenizny oraz nieobecność w obejściu psa zaniepokoiły mieszkańców posesji, którzy gdy zorientowali się, co mogło się wydarzyć, natychmiast zaalarmowali policjantów. Podpalacza w akcji nagrał prywatny monitoring. Mundurowi szybko ustalili tożsamość mężczyzny oraz jego miejsce zamieszkania. Jeszcze tej samej nocy zapukali do jego domu i został zatrzymany" – opisuje Komenda Miejska Policji w Tarnobrzegu.

42-letni mieszkaniec gminy Baranów Sandomierski był w przeszłości notowany za inne przestępstwo. Teraz usłyszał dwa prokuratorskie zarzuty popełnienia przestępstw: usiłowania spalenia budynku stodoły i naruszenia miru domowego. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

"Na podstawie zebranego materiału dowodowego prokurator zastosował wobec 42-latka policyjny dozór oraz zakaz zbliżania i kontaktowania się z pokrzywdzonymi" – podaje tarnobrzeska KMP.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Rolnicy: kto może, niech sprzedaje stada i ratuje, co się da

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny, WNI, ARiMR, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy, bydło, trzoda chlewna, drób
Hodowla

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny. Będzie prostsza procedura

VIII Lubuska Konferencja Bydła Mięsnego, hodowla bydła mięsnego, buhaj limousine, żywienie mamek, pierwiastki, selekcja bydła
Hodowla

Lubuska Konferencja Bydła Mięsnego odbyła się po raz ósmy