Copy LinkXFacebookShare

Landini Landpower 165 i 125 w jednym gospodarstwie

To był pierwszy zachodni ciągnik w osiemdziesięciohektarowym gospodarstwie rodzinnym. Okazał się na tyle dobry, że po roku kupiono drugi tej samej marki i serii. Użytkujący te traktory rolnicy podkreślają, że cenią je za proste mechaniczne rozwiązania i duże udźwigi tylnego TUZ-u.
 
Pierwszy ciągnik marki Landini trafił do Franciszka i Rafała (syn) Surdyków gospodarujących w Solcu koło Środy Wielkopolskiej wiosną 2013 r. Był to model Landpower 165 o mocy 157 KM. Natomiast drugi traktor, Landini 125 o mocy 117 KM, wzbogacił park maszynowy rok później.
 
 
Prosty i bez elektroniki
 
Rolnicy z Solca posiadali wcześniej dwa wiekowe i zmęczone pracą Zetory (7211 i 16245) oraz Ursusa C-360, dlatego decyzja o zakupie nowego ciągnika była nieunikniona. Podstawowe kryterium ich wyboru można zawrzeć w stwierdzeniu: jak najmniej elektroniki, jak najwięcej prostych rozwiązań. Ponadto ważny był dla nich TUZ, który miał dźwigać dużo, aby ciągnik nie miał problemu z podnoszeniem ciężkich maszyn. Kolejnymi warunkami były sześciocylindrowy silnik.
 
Po sprawdzeniu ofert kilku marek wybór padł na Landini Landpower 165. Ciągnik został kupiony u pobliskiego dilera – w firmie Agroltech. Jego turbodoładowany sześciocylindrowy silnik o pojemności 6,7 l marki FPT spełniający normę emisji spalin Euro III generuje 157 KM przy 2200 obr./min. Natomiast maksymalny moment obrotowy wynosi 691 Nm przy 1250 obr./min.
 
Mocnym punktem ciągnika Landini Landpower 165 jest hydraulika. Udźwig tylnego TUZ-u z dwoma dodatkowymi siłownikami przy ramionach wynosi 8400 kG. W ciągniku pracującym w Solcu pompa hydrauliczna ma wydatek 105,7 l/min i trzy pary gniazd hydrauliki zewnętrznej obsługiwanych dźwigniami mechanicznymi.
 
 
Po roku znowu Landini
 
Rolnicy z Solca byli tak zadowoleni z nowego ciągnika, że po roku postanowili kupić kolejny tej marki. Tym razem wybór padł na najmniejszy model serii. W ten sposób wiosną 2014 r. trafił do nich Landini Landpower 125 o mocy maksymalnej 117 KM i 515 Nm momentu obrotowego. Uzyskiwane są one z identycznego silnika i przy identycznych obrotach jak w modelu Landini Landpower 165. Podobieństw między tymi ciągnikami jest więcej, ale mniejszy jest lepiej doposażony. Ma przedni TUZ i pięć par złączy hydraulicznych. Tak zdecydowali rolnicy z Solca. Szybkozłącza będą w przyszłości potrzebne podczas pracy z kombajnem do zbioru ziemniaków, mającym sporo podzespołów napędzanych hydraulicznie. Za to na przednim TUZ-ie zawieszone zostanie narzędzie do niszczenia łęcin. Uzupełniając dane techniczne Landini Landpower 125 – ma on udźwig tylnego TUZ-u wynoszący 7000 kG, a pompa hydrauliczna ma identyczny wydatek jak w modelu 165 – 105,7 l/min.
 
Niedrogi serwis
 
Pierwszy przegląd serwisowy ciągników Landini Landpower przypada w przedziale 50-100 h – zależnie od stanu zapchania filtrów oleju hydraulicznego, co sygnalizuje zapalona kontrolka. Wtedy, oprócz wspomnianych elementów, wymieniane są również olej w silniku, jego filtr i dwa paliwowe. Koszt takiej operacji i materiałów to ok. 1500 zł. Następne wymiany oleju silnikowego wypadają co 250 h, natomiast duży przegląd obejmujący m.in. wymianę oleju hydraulicznego przypada na 1000 h.
 
Jak mówią zadowoleni z ciągników rolnicy z Solca, serwis poza okresowymi przeglądami nie miał nic do roboty. Po prostu do tej pory w traktorach absolutnie nic się nie popsuło. Ponadto Franciszek i Rafał Surdykowie są zadowoleni z pracowników firmy Agroltech i pomimo że traktory nie są już na gwarancji, nadal korzystają z ich usług.
 
Cały artykuł przeczytasz w RPT 9/2015. ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

nowy obszar wsparcia, WPR 2023–2027, organizacje producentów, Stefan Krajewski, MRiRW, wołowina, wieprzowina, dopłaty, rolnictwo, inwestycje
Hodowla

Nowy obszar wsparcia. Nawet 500 tys. euro

raport Carlo Fidanza, Parlament Europejski, trzoda chlewna, ASF, bioasekuracja, WPR, Wspólna Polityka Rolna, hodowla świń, wieprzowina, Unia Europejska, rolnictwo, dobrostan zwierząt
Hodowla

Raport Carlo Fidanza: silniejsze wsparcie dla hodowców świń