Copy LinkXFacebookShare

Nowości żniwne New Holland. Największy kombajn świata

Silnik o mocy maksymalnej 652 KM, heder o szerokości roboczej 12,5 m i zbiornik ziarna o pojemności 14 500 l. To parametry flagowego przedstawiciela najnowszej serii CR marki New Holland. Czy to największy kombajn na świecie, jaki kiedykolwiek zbudowano?
 
Według producenta bezdyskusyjnie. Naszym zdaniem maszyna ta z pewnością ma do tego tytułu predyspozycje. Potwierdzamy bowiem, że kombajnu o większej mocy silnika dotychczas nie skonstruowano. Jak się okazuje, liczba koni jednostki napędowej to kluczowy parametr decydujący o przynależności maszyny do klasy jej wielkości wyrażonej na dziś w skali od 1 do 10. Takiej odpowiedzi udzielił nam odpowiedzialny za segment kombajnów zbożowych w koncernie New Holland Hedley Cooper. Jego zdaniem flagowa maszyna z oznaczeniem CR 10.90 to pierwszy na świecie kombajn klasy 10. Mówiąc o wielkości kombajnu, z pewnością nie chodzi o jego gabaryty, tylko o przepustowość. New Holland CR 10.90 podczas premierowego pokazu polowego w brandenburskim Passow przy zbiorze pszenicy ozimej o średnim plonie 7,5 t/ha i wilgotności 12% osiągał wydajność omłotową ziarna 60-70 t/h. To wprawdzie blisko 15 t/h mniej od aktualnego rekordu Guinnessa ustanowionego przez głównego konkurenta, ale z oceną porównawczą wstrzymajmy się do planowanej próby pobicia tego wyniku przez najnowszy okręt żniwny marki New Holland. Trudno bowiem zestawiać osiągi kombajnu podczas pokazów dla dziennikarzy z misternie przygotowanym przedsięwzięciem w celu ustanowienia rekordu.
 
Imponująca rura rozładowcza
 
New Holland CR 10.90 to flagowy przedstawiciel rodziny składającej się z sześciu nowych modeli. Pozostałe kombajny to zmodernizowane, obecnie dostępne na rynku okręty żniwne. Przypomnijmy, że przedostatnia premiera nowych modeli serii CR miała miejsce na targach Agritechnica w 2014 roku. Czym się zatem różni seryjnie produkowany flagowy kombajn z oznaczeniem CR 9090 od mającej go zastąpić niebawem maszyny o symbolu CR 90.90? Przede wszystkim kabiną. Miejsce pracy operatora zostało istotnie zmienione. Nowa kabina o nazwie Harvest Suite Ultra ma objętość 3,7 m3. To blisko o 0,6 m3 przestrzeni więcej od obecnie oferowanej w maszynach typu CR. Po prawej stronie fotela operatora uwagę przykuwa nowy panel obsługowy z zapożyczonym z serii CX 5000 i CX 6000 dżojstikiem CommandGrip i piktogramem kombajnu, na który naniesiono przyciski. Są one w przemyślany sposób zlokalizowane zależnie od funkcji w odpowiedniej strefie roboczej. Sama sylwetka kabiny uległa zmianie na bardziej nowoczesną. Zmodernizowany został zarówno jej podest, jak i dach. Nietrudno dostrzec zmodyfikowany design lamp drogowych i roboczych. Te ostatnie zostały efektownie wkomponowane w linię dachową.
 
Poza nową kabiną w oczy rzuca się też imponujących rozmiarów rura rozładunku ziarna. Jej długość to 10 m. Pozwala ona swobodnie napełniać zarówno niskie, jak i wysokie środki transportowe także przy największym w ofercie zespole żniwnym o szerokości roboczej 12,5 m. Przenośnik wygarniający nasiona ze zbiornika jest hydraulicznie składany. Dzięki temu maszyna zachowuje możliwie kompaktowe rozmiary w czasie garażowania. Na końcu rury znajdziemy także siłownik elektryczny do korekty kierunku strumienia ziarna. W ten sposób możemy efektywniej napełnić środek transportowy albo przeciwdziałać porywom wiatru przy lekkim plonie. Nowa rura pozwala przemieszczać ziarno z wydajnością 142 l/s.
 
 
 

 

Utytułowany silnik
 
Kolejną nowością zmodernizowanej serii CR jest zbiornik nasion. New Holland CR 10.90 wyposażony będzie standardowo w magazyn nasion o pojemności 14500 l. Taką samą kubaturę w opcji dostanie także mniejszy CR 9.90. W wyposażeniu podstawowym będzie on miał zbiornik mieszczący 12 500 l ziarna, czyli tyle samo, co obecnie produkowany model CR 9090. Skrzynia nasienna o pojemności 1000 l większej powędruje do następcy modelu CR 9080, to znaczy do kombajnu z oznaczeniem CR 9.80. Pozostali przedstawiciele nowej rodziny rotorowców będą dysponowali w standardzie identyczną kubaturą zbiornika ziarna jak ich poprzednicy. Najmniejszy model CR 7.90 będzie miał jednak za dopłatą zasobnik nasion o pojemności 11 500 l.
 
Już podczas ostatniej wystawy w Hanowerze mogliśmy oglądać kombajny serii CR z silnikami FPT dostosowanymi do normy emisji spalin Euro IIIB. Jednak absolutną nowością w Passow był motor o symbolu Cursor 16. Ta 15,9-litrowa jednostka spełnia wymagania czystości gazów wydechowych Euro IV. Poziom ten osiągnięto dzięki technologii Hi-eSCR, czyli zwiększając udział preparatu AdBlue w proporcji względem oleju napędowego, a także montując krzyżowy układ dwóch turbosprężarek wzbogacony o dodatkowy intercooler chłodzący powietrze pomiędzy stopniami doładowania. FPT Cursor 16 zdążył już otrzymać przyznawany przez dziennikarskie jury zaszczytny tytuł Diesel Engine of the Year 2014. Ta sześciocylindrowa jednostka w kombajnie CR 10.90 osiąga moc znamionową 598 KM przy 2100 obr./min oraz maksymalną 652 KM przy 2000 obr./min. Silnik nie ma dodatkowych koni generowanych w trybie power boost.
 
Koniec ery pasów jezdnych
 
W segmencie kombajnów zbożowych przedstawiono także w Passow odświeżoną serię maszyn serii CX 5000 i CX 6000 oraz nowy model czteroklawiszowy z rodziny TC. Zmodernizowane „średniaki” z logo New Holland opatrzone dodatkowo charakterystycznym przyrostkiem Elevation otrzymały przede wszystkim nowy zespół czyszczący o nazwie Triple-Clean. To pierwsze rozwiązanie na rynku, w którym połączono dwustopniowy podsiewacz z sitem wstępnym. W ten sposób mamy do czynienia z wydmuchiwaniem plew i zgonin  „w wolnej strefie” na trzech etapach. Najpierw przy przemieszczaniu się mieszaniny omłotowej z pierwszego stopnia podsiewacza na drugi, krótszy jego odcinek, później z tego ostatniego na sito wstępne, a na końcu podczas przejścia z przedniej arfy na sito górne. Uzyskano w ten sposób większą efektywność czyszczenia bez zwiększania powierzchni pod nadmuchem wentylatora. W nowych małych CX-ach wzrosła także pojemność zbiornika ziarna. Pięcioklawiszowe maszyny mają teraz skrzynię nasienną o objętości 8300 l, zaś sześcioklawiszowe 9300 l. Do kabiny nowych kombajnów średniej wielkości z logo New Holland zawitał znany z flagowych okrętów żniwnych terminal IntelliView IV charakteryzujący się większą powierzchnią kolorowego dotykowego ekranu w porównaniu do obecnie montowanego komputera pokładowego IntelliView III.
 
 
 

 

Z pewnością oczy większości polskich rolników skupione będą głównie na nowej, najmniejszej w ofercie czteroklawiszowej maszynie TC 4.90 z silnikiem FPT o mocy nominalnej 170 KM. Następca modelu TC 5050 otrzymał nowoczesną sylwetkę i kabinę Harvest Suite nawiązujące do zaprezentowanych w ubiegłym roku kombajnów pięcioklawiszowych. Zmodernizowanego malucha od większych braci odróżnia z daleka brak pokrywy przy samoczyszczącym koszu obrotowym. Czyżby powrót do poprzedniej koncepcji? Nie, po prostu konstrukcja węższej czteroklawiszowej maszyny uniemożliwiła na obecną chwilę wprowadzenie rozwiązania stosowanego w większych kombajnach.
 
W New Hollandzie TC 4.90 niewątpliwą innowacją jest opcjonalna możliwość zainstalowania separatora rotacyjnego za odrzutnikiem słomy. Ten element dotychczas zarezerwowany był wyłącznie dla maszyn z wytrząsaczem pięciosekcyjnym. Skoro już jesteśmy przy młocarni, warto podkreślić dostępny na życzenie system SmartSieve służący do optymalizacji pracy sit na skłonach o pochyleniu do 25%. To także nowość. Podobnie jak własnej produkcji sieczkarnia słomy zaopatrzona w odwracalną listwę zębową wspomagającą rozdrabnianie długich źdźbeł. Z pewnością do przełomowego wydarzenia w historii kombajnów zbożowych należy zaliczyć definitywny koniec ery maszyn z mechanicznym napędem jezdnym. Wyposażony w pasowy wariator do przenoszenia mocy z silnika na koła New Holland TC 5040 nie doczekał się bowiem swojego następcy.
 
Do siana i słomy
 
Poza nowościami w segmencie kombajnów zbożowych w Passow można było zobaczyć ciekawej konstrukcji prasy zwijające z rodziny Roll-Belt. Gamę tych zmiennokomorowych pasowych maszyn wzbogacono o modele przeznaczone do wydajnego, a zarazem delikatnego zbioru materiałów suchych, czyli siana i słomy. Do pras z tradycyjnym rotorem przemieszczającym masę żniwną podsiębiernie, czyli SuperFeed i CropCutter, dołączyły pasówki z oznaczeniem ActiveSweep, czyli transportujące plon górą. Do tego celu serce układu zasilającego komorę zgniotu zostało opracowane niemal od początku. Podajnik w modelach typu ActiveSweep ma zmieniony profil i rozmieszczenie palców oraz wzbogacony jest w specjalne, zapobiegające zapychaniu się prowadnice z tworzywa sztucznego. Okno transferu masy ma dużą powierzchnię, co sprzyja płynnemu, wydajnemu zasilaniu komory zwijania. Prasy skonstruowane z myślą o zbieraniu suchych plonów mogą pracować z wyższą prędkością w porównaniu do ich „kiszonkowych” braci. Maszyny ActiveSweep dostępne będą w dwóch podstawowych wersjach: 150 i 180. Modele te różnią się od siebie wielkością formowanych bel, a liczba w symbolu oznacza maksymalną ich średnicę.
 
Artykuł ukazał się w RPT 9/2014. ZAPRENUMERUJ
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące