Copy LinkXFacebookShare

Produkcja drobiu ponownie poniżej progu opłacalności

Ceny w skupie żywca kurcząt rzeźnych, na co wskazuje Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz, osiągnęły w ostatnich dniach najniższe poziomy w najnowszej historii drobiarstwa. Z kolei eksport mięsa, którego w Polsce jest zbyt dużo, przynosi większości przedsiębiorstw drobiarskich straty.

Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz alarmuje o dramatycznej sytuacji polskich producentów drobiu. Rynek drobiu jest rozchwiany. Trudno mówić o satysfakcjonującej cenie za kilogram żywca kurcząt rzeźnych.

  • Ceny żywca drobiowego spadły poniżej 2 złotych za kilogram
  • Stawki za żywiec są o 33% niższe od ubiegłorocznych
  • Epidemia Covid-19 i zamknięcie sektora HoReCa spowodowały obecny kryzys
  • W Polsce w okresie 8 miesięcy liczba ubojów drobiu wzrosła o 3,43%
  • Brexit i niepewność związana z GMO stanowią kolejne zagrożenia dla drobiarstwa

Niskie ceny i milionowe straty

– Są podmioty, które oferują rolnikom 1 zł i 80 groszy, a w skrajnych wypadkach nawet 1 zł i 60 groszy. Oznacza to, że stawki są niższe średnio o około 33% od tego, na co producenci mogli liczyć rok temu! Co więcej, różnica między zeszłym a tym rokiem w odniesieniu do najgorszych ofert rynkowych wynosi nawet więcej niż 45% – mówi Katarzyna Gawrońska, dyrektor Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

Rynek drobiu podobnie jak wiosną, znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Jej głównym powodem jest epidemia koronawirusa i zamknięcie sektora hotelarsko-restauracyjnego.

Dla producentów drobiu szczególnie dotkliwe są ograniczenia wprowadzone w Unii Europejskiej, na rynek której trafia około 8 na 10 wysyłanych za granicę kilogramów drobiu.

KIPDiP szacuje, że polskie zakłady drobiarskie od stycznia do końca sierpnia tego roku straciły około 800 milionów złotych przychodów właśnie z powodu trudności eksportowych.

Produkcja w czasach pandemii … wzrosła

Izba zwraca uwagę na fakt, że efektem bardzo złej sytuacji drobiarzy w Polsce są zatory płatnicze oraz postępująca dysfunkcyjność rynku.

"Zakłady mięsne i ubojowe nie chcą kupować żywca od producentów, hodowcy nie chcą kupować piskląt od zakładów wylęgowych, a wylęgarnie nie chcą odbierać jaj od dostawców. Cierpią także poboczne ogniwa drobiarskiego łańcucha jak dostawcy pasz oraz dodatków paszowych i weterynaryjnych" czytamy w komunikacie Izby.

– Chociaż głównym powodem zapaści polskiego drobiarstwa są następstwa epidemii Covid-19 to trudno się oprzeć wrażeniu, że do i tak złej sytuacji sama branża także dokłada swoje trzy grosze. Po pierwszym ataku wirusa SARS-CoV-2 większość krajów europejskich ograniczyła produkcję drobiu. W Polsce produkcja drobiarska rosła – zauważa Katarzyna Gawrońska.

Zgodnie z cytowanymi przez KIPDiP danymi Eurostatu, w pierwszych 8 miesiącach 2020 roku drobiarskie uboje przemysłowe ogółem w Polsce wyniosły 1 mln 761 tys. ton. Oznacza to wzrost o 3,43% w porównaniu do tego samego okresu w zeszłym roku.

Brexit i pasze GMO czyli kolejne zagrożenia

Analitycy rynku drobiu zwracają uwagę na dwa wyzwania, które mogą być kluczowe dla jego przyszłości.

Bezumowne rozstanie Unii Europejskiej z Wielką Brytanią, która jest drugim największym odbiorcą mięsa drobiowego z Polski, stanowi pierwsze z nich.

Wielka Brytania odpowiada za około 13% ogólnej wartości polskiego eksportu mięsa drobiowego oraz 4% wywozu zagranicznego krajowych jaj.

– Brak umowy będzie oznaczał, że nasza sprzedaż mięsa i jaj może istotnie spaść ze względu na większą konkurencję na brytyjskim rynku, do którego Polska nie będzie miała już uprzywilejowanego dostępu względem, np. Stanów Zjednoczonych, Kanady, Brazylii czy Ukrainy – mówi dyrektor KIPDiP.

Drugie wyzwanie to funkcjonujący od lat w ustawie o paszach zapis o zakazie stosowania w Polsce surowców GMO do ich produkcji.

– Niepewność polityczno-prawna drobiarstwa może się również przyczyniać do wzrostu ryzyka inwestycji, a nawet ich hamowania z uwagi na niższą skłonność instytucji finansowych do kredytowania. Wytwórcy pasz oraz hodowcy drobiu domagają się stabilności i przewidywalności prawa, aby móc planować proces produkcji o strategie rozwoju – komentuje dyrektor KIPDiP.

Polska jest największym producentem mięsa drobiowego w Unii Europejskiej. Około 50% krajowej produkcji trafia zagranicę. Do końca września wyeksportowano z Polski drób o wartości ponad 7 mld 654 mln złotych.



Zobacz nas w Google News

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny, WNI, ARiMR, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy, bydło, trzoda chlewna, drób
Hodowla

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny. Będzie prostsza procedura

VIII Lubuska Konferencja Bydła Mięsnego, hodowla bydła mięsnego, buhaj limousine, żywienie mamek, pierwiastki, selekcja bydła
Hodowla

Lubuska Konferencja Bydła Mięsnego odbyła się po raz ósmy

Aktualności

Rolnicy: kto może, niech sprzedaje stada i ratuje, co się da