Copy LinkXFacebookShare

Produkują mleko z pomocą robotów

Hodowcy prowadzą gospodarstwo rodzinne specjalizujące się w produkcji mleka. Kilka lat temu zdecydowali się na jego modernizację i wprowadzenie automatyzacji, która dla tego typu stad, coraz częściej staje się główną alternatywą.

Małgorzata i Leszek Olszewscy z Białowieżyna w woj. kujawsko-pomorskim gospodarują na 130 ha i utrzymują stado bydła mlecznego. Od kilku lat, tj. od wprowadzenia automatycznego doju, jego wydajność stopniowo rośnie. W ubiegłym roku zwierzęta wyprodukowały 10 897 kg mleka o zawartości tłuszczu na poziomie 3,73 i białka 3,30%.

Krowy w laktacji, łącznie 133 sztuki, są obecnie utrzymywane w wolnostanowiskowej oborze wybudowanej w 2005 roku i zmodernizowanej 5 lat temu. Zanim w gospodarstwie pojawiły się roboty, były one dojone na hali typu rybia ość 2×4.

– Roboty to dobre rozwiązanie. Wiem co mówię, bo wcześniej doiłam krowy na hali. Było to uciążliwe, zwłaszcza zimą – mówi Małgorzata Olszewska.

Hodowcy spędzali na hali łącznie 6 godzin dziennie. W pewnym momencie stanęli przed trudną decyzją.

– Mieliśmy do wyboru dwie możliwości, albo likwidujemy stado, albo decydujemy się na automatyczny dój – mówi Leszek Olszewski.

Zmodernizowali oborę

W 2018 roku zmodernizowali istniejącą oborę i wstawili do niej dwa roboty udojowe Gea DairyRobot R9500. Kupili także większy zbiornik na mleko, robota do podgarniania PMR-u, zgarniacze obornika, poidła i czochradła, a dwa lata temu wyposażyli obiekt w dwa rękawy wentylacyjne.

– Obecnie obciążenie robotów jest maksymalne, przez co średnia liczba dojów oscyluje wokół 2,4. Gdy stado było nieco mniejsze i liczyło 100-110 sztuk, parametr ten wynosił 2,8 – mówią hodowcy.

Olszewscy wybrali te urządzenia głównie dlatego, że umożliwiały one ręczne podłączanie kubków udojowych.

– Nie wszystkie krowy nadają się do robota, a nie chcieliśmy ich od razu eliminować, ponieważ były, a niektóre z nich wciąż są, bardzo wydajne. Dlatego tak ważna dla nas była możliwość ręcznego podłączania aparatu – mówi Małgorzata Olszewska.

– Ponadto w robocie mogę zablokować krowę i np. podać jej leki w przypadku mastitis lub zasuszyć przy osłonie antybiotyku – kontynuuje jej mąż.

Rękawy robią różnicę

Dwa lata temu w oborze zamontowany został system wentylacji w postaci dwóch rękawów podwieszonych pod dachem. Istotnie wpłynął na obniżenie stresu cieplnego u krów. Rękawy są wyprodukowane z plandeki i podłączone do wentylatorów umieszczonych w szczytowej ścianie na zewnątrz obory.

Wtłaczają one świeże powietrze do ich wnętrza, które następnie przez otwory trafia bezpośrednio na krowy. Jeden został zawieszony między stołem paszowym a legowiskami tak, aby zwierzęta czuły się komfortowo podczas pobierania paszy, a drugi nad częścią legowiskową.

– Jest to bardzo dobre rozwiązanie. Mnóstwo świeżego powietrza z zewnątrz jest wpompowywane do środka budynku. O zaletach tego rozwiązania mówią wprost dane z komputerowego systemu zarządzania stadem. Wcześniej w największe upały ogólne spożycie paszy potrafiło spaść o 1,5 tony w ciągu doby. Teraz jest to maksymalnie 400 kg, przez co wydajność nie spada o 3-4 litry od sztuki, ale o niecały litr – zapewnia Leszek Olszewski.

Nowy cielętnik ze stacją

Cielęta od kilku miesięcy przebywają w nowym cielętniku, gdzie są żywione za pomocą automatycznej stacji odpajania. Są tam utrzymywane na ściółce ze słomy.

Przez pięć dni dostają mleko posiarowe, a później preparat mlekozastępczy przygotowywany w stacji.

– Maszyna lepiej niż człowiek zrobi pójło. Ustawiamy jedną recepturę i za każdym razem posiada ono taki sam skład i odpowiednią temperaturę – mówią hodowcy.

W pojedynczych kojcach cielęta przebywają przez dwa, a w razie wystąpienia biegunek, gdy wymagają dłuższej obserwacji, trzy tygodnie. Następnie trafiają do kojców grupowych, gdzie są żywione przez automatyczną stację zgodnie z krzywą żywienia. Przez cały czas mają także nieograniczony dostęp do wody.

Więcej informacji o zmodernizowanej oborze znajdziesz w naszym magazynie "Hoduj z Głową Bydło" nr 4/2022 (lipiec-sierpień). ZAPRENUMERUJ

Książki warte polecenia: Sygnały racic|Rozród – Praktyczny przewodnik zarządzania rozrodem (Cow Signals)



Zobacz nas w Google News

pełna mobilizacja służb, grypa ptaków, HPAI, drób, bioasekuracja, hodowla drobiu, Inspekcja Weterynaryjna,
Aktualności

Pełna mobilizacja służb. Grypa ptaków pod ścisłą kontrolą

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

Nowoczesna obora mleczna
Hodowla

Nowoczesna obora mleczna z możliwością dalszego rozwoju