Jak poprawić efektywność w produkcji mlecznej?
boguchwala_szkolenie_4_4e01dbe2
Hodowcy z zainteresowaniem słuchali wykładu dr. D. Hanselmanna. Foto_Joanna Michalewska
31 stycznia Podkarpacki Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Boguchwale i Małopolskie Centrum Biotechniki w Krasnem zorganizowały wspólnie konferencję "Technologiczno-ekonomiczne Aspekty Chowu Bydła".
Spotkanie wzbudziło duże zainteresowanie hodowców bydła z Podkarpacia – przyjechało ponad 180 osób. Warto podkreślić, że w Boguchwale byli to nie tylko hodowcy, ale także doradcy, zootechnicy i lekarze weterynarii.
Dr Dieter Hanselmann BVN Neustadt wygłosił dwa wykłady. W pierwszym skupił się na problemie, jak poprawić efektywność w produkcji mlecznej.
Ważnym krokiem w tym kierunku jest dokładne kalkulowanie kosztów. Hanselmann zachęcał, aby przynajmniej raz na początku roku policzyć koszty i zorientować się w swojej sytuacji.
Jeśli chcemy zwiększać produkcję, musimy pamiętać, że 70-80 proc. czasu poświęconemu pracy w gospodarstwie zajmuje praca w oborze – dojenie, karmienie, sprzątanie. Trzeba także pamiętać, że sprzęt przy większej ilości zwierząt pracuje intensywnie i szybciej ulegnie zużyciu.
Przy sumowaniu przychodu z gospodarstwa musimy liczyć nie tylko zysk z mleka, ale także przychód ze sprzedaży cieląt czy bydła rzeźnego.
Drugi wykład dr Dieter Hanselmann poświęcił krzyżowaniu międzyrasowemu z wykorzystaniem simentali. – Nie można powiedzieć, że któraś rasa jest lepsza, wszystkie mają swoje zalety, ale również wszystkie mają swoje wady – tłumaczył.
Krzyżowanie jest coraz bardziej popularne. W pierwszym pokoleniu osiąga się większą mleczność i lepsze parametry, co jest związane z efektem heterozji. Trzeba jednak pamiętać, że genetyka nie jest tak łatwo sterowalna. Hodowca musi wiedzieć, co chce osiągnąć przez krzyżowanie i znać 5 pokoleń.
– Należy określić cel, ile wydajności chcemy mieć i jak do niej dojść. Dla mnie jako hodowcy są cztery najważniejsze parametry: nogi, wymię, wydajność mleczna i budowa – zaznaczył naukowiec. Podkreślił, że dla hodowcy nie powinna być najważniejsza uroda.
– Co z tego, że będę miał bardzo ładne krowy, jeżeli z tej ładnej krowy nie mogę przeżyć. Doradcy muszą do celu założonego przez hodowcę dobierać byki, nasienie. Ja bardziej ufam ocenie byka na córkach niż ocenie genomowej, to jednak jest wróżenie z fusów – zaznaczył gość z Niemiec.
Zdaniem dr. Hanselmanna, nie powinno się krzyżować wielu ras. Specjalista zalecał krycie krów rasy simentalskiej bykiem rasy h-f czy odwrotnie. – W końcowym efekcie najważniejsze jest czy jestem z tego co mam zadowolony, czy zarabiam na tym pieniądze – podkreślił prelegent.
Jeżeli chodzi o osiągnięcie sukcesu 30 proc. to genetyka, 30 proc. żywienie i 30 proc. dobre zarządzanie.
– Dzisiejsza duża frekwencja pokazała, jak ważny to temat – podsumował Robert Pieszczoch, dyrektor PODR Boguchwała. – Hodowla bydła, a zwłaszcza hodowla bydła rasy simentalskiej od lat jest nierozerwalnie związana z Podkarpaciem – dodał.
- Książka warta polecenia: Choroby bydła – podstawy diagnostyki i terapii
