Copy LinkXFacebookShare

Koszty produkcji tuczników w Rosji rosną

Cena żywca wieprzowego w Rosji utrzymuje się na stałym poziomie. Jednak z uwagi na rosnące ceny paszy produkcja żywca wieprzowego staje się tam coraz mniej opłacalna. 
 
Ceny w skupie tuczników w Rosji od wielu miesięcy utrzymują się na poziomie od 100 do 110 rubli za kg żywca. Obecnie wynoszą one 103 ruble za kg żywca, co w przeliczeniu na polską walutę daje około 5,14 zł. 
 
Jednak rosnące koszty paszy w tym kraju powodują, że zyski w branży trzody chlewnej są coraz mniejsze. 
 
Według najnowszego raportu Simona Graya, dyrektora generalnego na Rosję, WNP i Europę, Genesus, spora część produkcji jest w rękach dużych firm. 
 
Produkują one w większości w oparciu o własne surowce paszowe, co powoduje, że ich zyski są wyższe. Gospodarstwa, które kupują paszę, nie mają takiej przewagi.
 
– Rosja kontynuuje prace, aby stać się dużym eksporterem wieprzowiny. Będzie to nieuchronnie oznaczać niższe ceny świń – w raporcie skomentował Simona Graya.
 
Wystąpienie w Rosji kilku ognisk afrykańskiego pomoru świń (ASF), jak podaje portal euromeatnews.com, zmniejszyło liczbę tuczników na rynku.
 
W listopadzie i grudniu ubiegłego roku prawie 500 tys. świń zostało ubitych i trafiło do utylizacji z powodu wirusa ASF. Pozwoliło to ograniczyć podaż na rynku i utrzymać ceny na stałym poziomie. 
 
Według oficjalnych danych liczba ubitych świń stanowi 3% krajowego pogłowia trzody chlewnej.
 
  • Więcej informacji na temat hodowli trzody chlewnej znajdziesz w najnowszym wydaniu magazynu "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Żniwa 2026. „Rolnicy myślą, czy przeżyją ten rok”

nowy obszar wsparcia, WPR 2023–2027, organizacje producentów, Stefan Krajewski, MRiRW, wołowina, wieprzowina, dopłaty, rolnictwo, inwestycje
Hodowla

Nowy obszar wsparcia. Nawet 500 tys. euro

3. ognisko ASF, ASF, afrykański pomór świń, powiat świecki, Czapelki, Kujawy, świnie, hodowla świń, bioasekuracja, Inspekcja Weterynaryjna
Hodowla

3. ognisko ASF potwierdzone. Kolejny cios dla hodowców