Copy LinkXFacebookShare

Ustawa „odorowa” jest potrzebna. Minister nie ma wątpliwości

– Trzeba doprowadzić wreszcie do pogodzenia możliwości inwestowania na obszarach wiejskich z opinią środowisk, które na wsi mieszkają – uważa Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa.

– Minister środowiska podjął próbę rozwiązań tego problemu i jestem mu za to wdzięczny – powiedział szef resortu zapytany przez dziennikarzy o projekt tzw. ustawy odorowej.


Projekt ustawy "o minimalnej odległości dla planowanego przedsięwzięcia sektora rolnictwa, którego funkcjonowanie może wiązać się z ryzykiem powstawania uciążliwości zapachowej" trafił pod koniec marca do prac rządowych. Trwają konsultacje i opiniowanie projektu.

Resort środowiska wyjaśnił w uzasadnieniu do projektu, że przepisy takie zostały przygotowane na skutek licznych skarg od mieszkańców wsi w związku z nieprzyjemnymi zapachami z obiektów inwentarskich.

Z badań przeprowadzonych na zlecenie ministerstwa wynika, że połowa Polaków postrzegała tzw. odór jako poważny problem w kraju. Do najbardziej uciążliwych w sąsiedztwie miejsca zamieszkania Polacy zaliczają fermy trzody chlewnej (42 proc.) oraz drobiu i zwierząt futerkowych.

– Trzeba doprowadzić wreszcie do pogodzenia możliwości inwestowania na obszarach wiejskich z opinią środowisk, które na wsi mieszkają. Ta sprawa nie może być dalej rolowana i chowana, musi być rozwiązana. Ponieważ społeczeństwo mieszkające na wsi, nie tylko ci z miasta, również dostrzega uciążliwości związane ze źle prowadzonymi hodowlami różnych gatunków zwierząt, zwłaszcza przy dużej intensywności – zaznaczył szef resortu rolnictwa.


Jak mówił, trwają prace nad tym, jak pogodzić budowę ferm, budynków inwentarskich z utrudnieniami, jakie z nich wynikają dla mieszkańców wsi. Propozycje wydają się rozsądne.

Do 270 DJP (duża jednostka przeliczeniowa inwentarza, np. 1 DJP = dorosła krowa) nikt nie ingeruje w gospodarstwo rolnika, a jest to już duża produkcja. W tym wypadku działa tylko prawo budowlane, które określa odległość od sąsiada.

Jeżeli wielkość fermy ma przekroczyć 270 DJP, wtedy budynki inwestorskie muszą być odsunięte od budynków mieszkalnych o tyle metrów, ile będzie dużych zwierząt. Natomiast duże fermy – powyżej 500 DJP nie będą mogły być bliżej zlokalizowane niż 500 metrów od innego gospodarstwa i budynków użyteczności publicznej.

– Wydaje się, że to są rozwiązania bardzo racjonalne – stwierdził Ardanowski. Zauważył, że protestują ci, którzy chcieli, nie licząc się ze społecznościami lokalnymi, tworzyć ogromne kompleksy fermowe.

Projekt skrytykował Krajowy Związek Pracodawców-Producentów Trzody Chlewnej, który wskazuje, że "projekt ustawy odorowej potęguje negatywne procesy zachodzące na polskiej wsi" i w odczuciu organizacji jest sprzeczny z deklarowaną przez resort rolnictwa linią odbudowy produkcji trzody chlewnej w Polsce.

Zobacz nas w Google News

odbudowa sektora świń, trzoda chlewna, ASF, Stefan Krajewski, MRiRW, bioasekuracja, hodowla świń, producenci trzody chlewnej, lochy, eksport wieprzowiny
Hodowla

Odbudowa sektora świń. Minister zapowiada nowe wsparcie

raport Carlo Fidanza, Parlament Europejski, trzoda chlewna, ASF, bioasekuracja, WPR, Wspólna Polityka Rolna, hodowla świń, wieprzowina, Unia Europejska, rolnictwo, dobrostan zwierząt
Hodowla

Raport Carlo Fidanza: silniejsze wsparcie dla hodowców świń

Aktualności

Zderzenie ciągnika z ciężarówką. Traktorzysta zmarł w szpitalu