Uwaga na ręce! Drastyczne wypadki na polach
wypadki_rece
Praca w rolnictwie wciąż jest bardzo niebezpieczna. Foto_Tytus Żmijewski
Poważnego urazu dłoni podczas koszenia kukurydzy doznał 32-letni mężczyzna. Z uszkodzoną podczas siewu kończyną górną do szpitala śmigłowcem została też przetransportowana 62-latka.
Do pierwszego zdarzenia doszło w miniony poniedziałek w jednej z miejscowości w gminie Stężyca (pow. rycki, woj. lubelskie).
– Pokrzywdzony mężczyzna kosił kombajnem kukurydzę. W pewnym monecie maszyna została unieruchomiona, gdyż zapchały się elementy tnące. 32-latek wyłączył kombajn i przystąpił do usuwania roślin uniemożliwiających pracę kombajnu. Jak się okazało, bębny tnące, które nie zdążyły się jeszcze zatrzymać, poważnie raniły prawą dłoń rolnika – relacjonuje st. asp. Radosław Żmuda, p.o. oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Rykach.
Poszkodowany został przetransportowany do szpitala w Puławach.
Z kolei w Raniżowie (pow. kolbuszowski, woj. podkarpackie) 62-letnia kobieta z mężem wykonywała prace związane z siewem. Jak wynika ze wstępnych ustaleń mundurowych, włożyła rękę do maszyny, która zablokowała dłoń.
"Mężczyzna natychmiast wezwał pomoc. Na miejsce przyjechali strażacy, którzy pomogli uwolnić rękę kobiety z urządzenia. Ranna mieszkanka gminy Raniżów została przetransportowana śmigłowcem do szpitala" – podaje kolbuszowska KPP.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
