Tory mają rozdzielić sąsiadów i poszatkować ziemię
przejazd_pole.jpg_35f4ad0c
Likwidacja przejazdów kolejowych może bardzo skomplikować życie rolnikom Foto_Dariusz Kucman
W Szypliszkach (pow. suwalski, woj. podlaskie) odbyły się nadzwyczajne – po interwencji posła Lecha Kołakowskiego – konsultacje społeczne dotyczące budowy Rail Baltiki.
Trasa podzielona jest na trzy odcinki. Ostatni z nich (z Ełku do Trakiszek) ma przechodzić m.in. przez gminy Raczki, Szypliszki oraz Puńsk – informuje portal naszemiasto.pl
Wszędzie zostanie wybudowana tam nowa trasa, ponieważ istniejąca nie nadaje się do przejazdu pociągów z prędkością 250 km na godzinę, której oczekują kraje UE i do której przygotowuje się Litwa.
Mieszkańcy gmin z powiatu suwalskiego nie zgadzają się na przebieg planowanych torowisk, bo znacznie utrudnią gospodarowanie z powodu mniejszej liczby przepustów. Poza tym w wielu przypadkach nowe tory poszatkują ziemię i rozdzielą sąsiadów.
– Do sąsiada, którego dom widzę z okna będę musiał jechać dziesięć kilometrów – skarży się jeden z rolników.
Z kolei rodzina Mysiewiczów kilka lat temu otrzymała pozwolenie na budowę i wzniosła domy dla córek. Teraz przez ganek jednego z nich mają przebiegać tory, a drugi też jest do wyburzenia. Na trasie z Ełku do Trakiszek trzeba będzie wyburzyć jeszcze około 20 kolejnych budynków. – Co wy z nami robicie? – pyta przerażona Ewa Mysiewicz.
Jak informuje na koniec naszemiasto.pl poseł Lech Kołakowski zapowiedział interwencję w Ministerstwie Infrastruktury. – To nie Sahara, że gdzie się chce tam się buduje. Nie wolno krzywdzić ludzi, niszczyć ich majątku – mówi.
Niebawem planowane są kolejne konsultacje w sprawie budowy Rail Baltiki.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
źródło: naszemiasto.pl
