Copy LinkXFacebookShare

Spłonęły dwa potężne budynki pełne słomy i drewna

Do aresztu trafił 41-latek podejrzany o podpalenie budynków gospodarczych należących do jego byłego pracodawcy w Dąbrowie Łużyckiej (Lubuskie). Straty oszacowano na 500 tys. zł – poinformował w środę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze Zbigniew Fąfera.

– 41-latek usłyszał zarzuty kierowania gróźb karalnych oraz sprowadzenia pożaru zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach. Zgodnie z nimi grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Prokurator Rejonowy w Żarach wystąpił o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące, a sąd do tego wniosku się przychylił – powiedział rzecznik.

Z ustaleń śledczych wynika, że 41-latek uprzednio groził swojemu byłemu pracodawcy i jego synowi podpaleniem oraz uszkodzeniem ciała. Następnie w nocy z 21 na 22 kwietnia br. podłożył ogień w należących do pokrzywdzonego dwóch budynkach gospodarczych.

W akcji gaśniczej brało udział kilkanaście zastępów straży pożarnej. Oba budynki, a w nich składowana słoma i drewno, uległy spaleniu. Straty zostały oszacowane na pół mln zł.

Biegły z zakresu pożarnictwa nie miał wątpliwości, że przyczyną pożaru było podpalenie. Pracujący nad sprawą policjanci i prokurator ustalili, że sprawcą pożaru może być były pracownik pokrzywdzonego.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Kategoria „B” nie wystarczy. Ciągnik z opryskiwaczem na parkingu

ASF, ASF w chlewni, bioasekuracja, trzoda chlewna, hodowla świń, afrykański pomór świń, Polskie Stowarzyszenie Bioasekuracji
Aktualności

ASF w chlewni. Hodowcy muszą pilnie sprawdzić bioasekurację