Copy LinkXFacebookShare

Rozbite ciągniki na drogach. Rolnik uciekł z miejsca wypadku

Rolnicze maszyny, choć w porównaniu do innych poruszają się bardzo wolno, nader często uczestniczą w wypadkach drogowych. Do dwóch groźnych zdarzeń doszło ostatnio na szosach województwa lubelskiego.

Na krajowej "17" (na wysokości miejscowości Stara Dąbia) na tył rozrzutnika zaczepionego do traktora – według wstępnych ustaleń policjantów z komendy w Rykach – najechał volkswagen caddy. Siła uderzenia była tak duża, że rolnicza maszyna przewróciła się na bok na jezdnię. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Badanie stanu trzeźwości wykazało, że 58-letni traktorzysta był trzeźwy, zaś 42-letni kierowca volkswagena był pod wpływem alkoholu. Policjantom tłumaczył, że zasnął za kierownicą.
Mężczyzna stracił prawo jazdy i odpowie przed sądem za spowodowanie kolizji i kierowanie pojazdem "na podwójnym gazie".

Z kolei policjanci z Radzynia Podlaskiego wyjaśniają przyczyny i okoliczności zdarzenia, do którego doszło na drodze krajowej nr 19 w okolicach miejscowości Tchórzew Kolonia. Mundurowi wstępnie ustalili, że skoda prowadzona przez 62-letniego mieszkańca Radzynia zderzyła się z ciągnikiem rolniczym marki Ursus, do którego doczepiony był siewnik.

Kierowca "osobówki" nie odniósł żadnych obrażeń ciała i wiadomo, że był trzeźwy. Traktorzysta natomiast oddalił się z miejsca zdarzenia. Dopiero następnego dnia policjanci dotarli do mieszkańca gminy Borki, który potwierdził, że uczestniczył w zdarzeniu.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!