Rolnicy zjadą do stolicy. AGROunia nie odpuści

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: Longina Grzegórska-Szpyt PAP, (em) | redakcja@agropolska.pl
29-01-2019,8:40 Aktualizacja: 29-01-2019,8:46
A A A

- Zorganizowaliśmy około 30 manifestacji w całej Polsce, a duża manifestacja rolników odbędzie się 6 lutego - powiedział na konferencji prasowej przed Pałacem Prezydenckim założyciel AGROunii Michał Kołodziejczak.

- Protestujemy, bo handel w Polsce jest bardzo źle zorganizowany i na tym tracą rodzinne gospodarstwa, na których opiera się produkcja żywności w naszym kraju - tłumaczy lider organizacji.

protesty rolników, blokady dróg krajowych, agrounia, michał Kołodziejczak, jan krzysztof ardanowski, produkcja żywności

Protesty rolnicze mają charakter polityczny. Minister mówi wprost

Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa uważa, że organizatorzy blokad, nie walczą o żadne sprawy rolnicze, ale wykorzystują trudną sytuację rolników i budują nową organizację o charakterze politycznym - AGROUnię. - Nie mam żadnych...

Podkreślił że głównym postulatem protestujących producentów jest obrona polskiego rynku i krajowej produkcji żywności przed zagranicznymi oligopolami, które przejęły cały handel w kraju.

Zaznaczył, że z ministerstwem rolnictwa nie udało się porozumieć przez kilka miesięcy, bo pierwsze rozmowy zaczęły się już w marcu (2018 roku - PAP). - Zwracamy się, więc do pana prezydenta Andrzeja Dudy, o wspólną pracę z nami na rzecz tego, co w polskim rolnictwie trzeba zrobić, a zrobić trzeba bardzo dużo - dodał.

Kołodziejczak zaznaczył, że "pan prezydent ma narzędzia i możliwości, żeby zacząć działać, a nie tylko mówić". Szef AGROunii zaprezentował koszulkę w barwach Polski z napisem "obrońca polskiej wsi". Dodał, że jest to "prezent dla pana prezydenta". Podkreślił, że teraz z rolnikami mówimy "sprawdzam", czy pan prezydent jest obrońcą polskiej wsi, czy nie.

Lider AGROunii zapowiedział dużą manifestację rolników w Warszawie 6 lutego. - Przyjadą rolnicy i zobaczymy czy przyjadą wyrazić swoje niezadowolenie z powodu braku decyzji pana prezydenta, czy dać mu wsparcie - zaznaczył.

Podkreślił że manifestacja tak czy inaczej musi się odbyć. - Będziemy pokazywać naszą siłę w różny sposób. Już teraz mogę przyznać, że jeżeli trzeba będzie, jesteśmy w stanie posunąć się bardzo daleko, by obronić branżę rolniczą - dodał.

Przypomniał, że AGROunia jest największą organizacją rolniczą w Polsce skupiającą rolników a także przedsiębiorców i konsumentów, walczącą o polską wieś i polskie rolnictwo. Poniedziałkowe manifestacje Kołodziejczak nazywa "agropowstaniem".
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj