Rolnicy nie kryją złości. Trudno o państwowe grunty

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: (dk) | redakcja@agropolska.pl
22-06-2017,10:50 Aktualizacja: 22-06-2017,11:11
A A A

Wydzierżawienie ziemi z państwowego zasobu to obecnie trudna sprawa - mówią zgodnie gospodarze z całej Polski podczas spotkań różnych organizacji związanych z rolnictwem.

Gospodarze przede wszystkim narzekają, że bardzo mało ziemi jest oferowanej do dzierżawy w przetargach rozpisywanych przez oddziały Agencji Nieruchomości Rolnych. Z drugiej strony wiele państwowych hektarów leży odłogiem i zarasta chwastami, które rozprzestrzeniają się na sąsiednie działki.

ziemia, prawo, przepisy, grunty rolne, Sąd Najwyższy, RPO, Adam Bodnar

Zasiedzenie, czyli rolnicy walczą o ziemię w Sądzie Najwyższym

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną w sprawie państwa P.,  rolników, którym sądy odmówiły uznania nabycia ziemi przez zasiedzenie. Przedstawiając argumenty na ich rzecz RPO opisuje też...

Rolnicy przekonują, że należy zmobilizować przedstawicieli ANR, by areały te szybko rozdysponować. Zwłaszcza, że w większości regionów rolnicy utyskują na "głód ziemi". Należy jednak pamiętać, że część takiej ugorowanej ziemi jest przedmiotem postępowań sądowych, związanych z różnymi roszczeniami prawnymi.

A w takiej sytuacji agencja nie może wprowadzać tych gruntów do obrotu, zwłaszcza że często formalnie nie ma do nich tytułu prawnego, o którym decyduje dopiero wymiar sprawiedliwości.

Rolnicy narzekają ponadto na zbyt skomplikowane procedury przy staraniu się o państwową ziemię, zbędną "papierologię", konieczność pokrywania kosztów pracy notariusza (także po  przegranym przetargu) czy wreszcie długi czas trwania całego postępowania i związane z tym "zamrożenie" pieniędzy w postaci wadium.

Z częścią rozstrzygnięć przetargów gospodarze w ogóle nie zgadzają się i wskazują na różne "triki", które są wykonywane, a procedura przetargowa ich nie wyłapuje. Chodzi np. o tymczasowe, sztuczne dzielenie gospodarstw czy przekazywanie zwierząt, by wpasować się idealnie w kryteria oceny ofert i zgromadzić największą liczbę punktów.

ziemia rolna, obrót ziemią rolną, sprzedaż ziemi rolne, grupa wyszehradzka, rolnictwo, ministrowie rolnictwa

Ministrowie: ziemia to nie towar i trzeba jej bronić

Państwa członkowskie UE powinny móc samodzielnie kształtować zasady obrotu ziemią rolną - uważają ministrowie rolnictwa Grupy Wyszehradzkiej oraz Rumunii, Słowenii i Bułgarii. W podwarszawskim Nadarzynie odbyło się dwudniowe spotkanie...

Wzbudza to wiele kontrowersji. Na przykład na zorganizowanym przez Wielkopolską Izbę Rolniczą spotkaniu gospodarzy z powiatu jarocińskiego z przedstawicielem Sekcji Zamiejscowej Gospodarowania Zasobem ANR w Przygodzicach, wątpliwości budziły zwłaszcza kwestie dotyczące tzw. młodego rolnika oraz odległości najbliższej działki oferenta od wydzierżawianej nieruchomości z państwowego zasobu.

"W przypadku młodego rolnika szczególnie bulwersujące jest stosowanie systemu zero-jedynkowego, tj. w przypadku rolnika poniżej 40 lat jest maksymalna liczba 25 pkt., powyżej 40 lat - 0 pkt.  W drugim przypadku dochodzi do sztucznego poddzierżawiania nieruchomości przez osoby startujące w przetargach celem wykazania jak najbliższej odległości do wystawionej nieruchomości. Takie zabiegi doprowadzają do sytuacji, w której na kilka dni po ogłoszeniu informacji o terminie przetargu zawierane są fikcyjne umowy dzierżaw" - czytamy w relacji WIR ze spotkania.

Część rolników spore nadzieje na poprawę sytuacji pokłada w Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa, który ma wchłonąć ANR i ruszyć od września. Nie brakuje jednak też głosów, że - przynajmniej na początku - zamieszanie organizacyjne w łączeniu firm może negatywnie przełożyć się na obrót państwowymi gruntami.
 

Poleć
Udostępnij
Skomentuj