Copy LinkXFacebookShare

Resort opiniuje. Kto ma dokonywać oględzin uszkodzonych już upraw?

Ministerstwo środowiska i klimatu zinterpretowało przepisy ustawy Prawo łowieckie, ale jednocześnie podkreśliło, że to tylko opinia i "nie jest wiążąca dla innych podmiotów lub organów".

Wielkopolska Izba Rolnicza poprosiła resort o zajęcie stanowiska w sprawie dokonywania kolejnych oględzin wcześniej już uszkodzonej uprawy.


"Wątpliwości WIR wywołuje sytuacja, kiedy na danej uprawie rolnik dostrzeże kolejne szkody, co do których występuje podejrzenie, iż wyrządziły je zwierzęta wskazane w ustawie lub straty zostały spowodowane przy wykonywaniu polowania. Przez kolejne szkody rozumiemy straty w uprawie, na której w tym samym okresie wegetacyjnym doszło już do szkód i ich zgłoszenia, zaś zarządca albo dzierżawca obwodu łowieckiego przeprowadził ich oględziny" – wyjaśnia Izba.

W jej ocenie żaden z przepisów ustawy nie zwalnia tak rolnika z obowiązku zgłoszenia kolejnej szkody, jak i zarządcę albo dzierżawcę obwodu łowieckiego z obowiązku dokonania oględzin, za wyjątkiem szkód wyrządzonych przez dziki na łąkach i pastwiskach oraz szkód w uprawach, jeżeli szkoda powstała i została zgłoszona bezpośrednio przed ich sprzętem (zbiorem) lub w jego trakcie.

W odpowiedzi sygnowanej przez Edwarda Siarkę, wiceministra środowiska i klimatu  podkreślono, że zgodnie z Prawem łowieckim szacowanie szkody wyrządzonej przez zwierzęta łowne w uprawach rolnych składa się z oględzin oraz ostatecznego szacowania.


"W przypadku, gdy dana szkoda została zgłoszona i przeprowadzono już oględziny uszkodzonej uprawy, a wystąpiły kolejne szkody w tej samej uprawie, przepisy nie wprowadzają możliwości przeprowadzania większej liczby oględzin tej uprawy. Byłoby to także trudne do wykonania w praktyce. Dlatego w przypadku dalszego powiększania się danej szkody określenie całkowitej wartości poniesionych strat jest możliwe dopiero w trakcie szacowania ostatecznego uszkodzonej uprawy, która ma miejsce przed jej sprzętem, wówczas właśnie następuje komasacja wszystkich szkód jakie wystąpiły na danej powierzchni i ich rekompensowanie" – precyzuje wiceminister.

Jedynym wyjątkiem uzasadniającym przeprowadzenie ponownych oględzin w sytuacji powiększania się szkód na danej uprawie byłaby w ocenie ministerstwa sytuacja wyrządzenia szkody przez inny gatunek, np. objęty ochroną lub łowny objęty całoroczną ochroną, z uwagi na fakt, że w tym przypadku inne podmioty dokonują szacowania szkód, a ich rekompensowanie odbywa się ze środków budżetu państwa.

"Niniejsza opinia jest opinią Ministerstwa Klimatu i Środowiska i nie jest wiążąca dla innych podmiotów lub organów" – brzmi zaskakujące podsumowanie odpowiedzi (takie samo jest też w odpowiedzi na inne wystąpienie WIR).

"Kto zatem może wystawić wiążącą opinię, jak nie jej autor? Kto w takim razie jest kompetentny do ich wydania, tak aby jednostki pracujące według obowiązujących przepisów nie miały wątpliwości co do ich interpretacji?" – pyta retorycznie wielkopolska Izba.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!