Copy LinkXFacebookShare

Paliwa drożeją z dnia na dzień. Fatalne wiadomości dla rolników

Ropa naftowa na światowych rynkach cały czas drożeje i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie cokolwiek miało zmienić się na lepsze. – Będzie wręcz przeciwnie, bo na horyzoncie widać już kolejne podwyżki cen – ostrzegają analitycy.

Taka sytuacja przekłada się na wysokie ceny na polskich stacjach paliw, gdzie najpopularniejsze paliwa, a więc benzyna 95-oktanowa i olej napędowy, w ostatnich tygodniach mocno podrożały.

– Obawiam się, co będzie dalej, bo już dziś za litr oleju napędowego płacę 5,25 zł, a cena uwzględnia 5-groszowy rabat – narzeka Tomasz Mironiuk, który prowadzi 30-hektarowe gospodarstwo rodzinne w pobliżu Białej Podlaskiej.

W innych regionach ceny są bardzo podobne i wahają się od 5,10 zł (najtaniej) do nawet 5,51 zł za litr oleju napędowego na stacjach zlokalizowanych w pobliżu dróg ekspresowych.

– Rosnące notowania ropy naftowej wskazują, że to jeszcze nie koniec podwyżek – mówi dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z serwisu e-petrol.pl. W poprzednim tygodniu najmocniej podrożała benzyna 95-oktanowa. Po 6-groszowym wzroście jej średnia cena znalazła się na poziomie 5,04 zł/l.

Niewiele mniej, bo o 5 groszy, poszła w górę cena oleju napędowego. Podwyżka nie ominęła też LPG, ale autogaz podrożał jedynie o grosz do poziomu 2,17 zł/l. W efekcie obserwowanych w ostatnich dniach zmian na stacjach ceny paliw, za wyjątkiem autogazu, są na najwyższym w tym roku poziomie.

Prognozowane przez e-petrol.pl przedziały cenowe na ten tydzień raczej nie ucieszą kierowców. Dla poszczególnych gatunków paliw prognozy cen na trzeci tydzień kwietnia wyglądają następująco: 5,03-5,16 zł/l dla benzyny 95-oktanowej, dla diesla 5,12-5,23 zł/l i 2,15-2,22 zł/l dla autogazu.

Sankcje to kłopot

Dlaczego paliwa tak szybko drożeją? Jednym z powodów jest niepewna sytuacja międzynarodowa. Chodzi przede wszystkim o sankcje względem Wenezueli i Iranu, a także o działania militarne w Libii, które mogą zachwiać stabilnością rynkową. Wprawdzie libijska produkcja jest jedynie ułamkiem wydobycia z czasów Kaddafiego, ale niepokoje z pewnością wpływają prowzrostowo na nastroje.

"Co się tyczy Iranu i Wenezueli – według komunikatu ING spadki produkcji w tych krajach stanowią prawie 47 procent całości redukcji produkcyjnej OPEC. Produkcja Wenezueli spadła z 1,19 mln baryłek dziennie w październiku do 890 tys.  w marcu, a w przypadku Iranu produkcja obniżyła się z 3,33 mln do 2,71 mln baryłek dziennie" – informuje e-petrol.pl.

Spadkowo może natomiast działać m.in. postawa Rosji względem OPEC. Tamtejszy minister ds. naftowych –  Aleksander Nowak zapowiedział, że jeśli umowa z OPEC nie zostanie przedłużona przed wygaśnięciem 1 lipca, to kraj ten zwiększy produkcję.
 
Prawie jak w Niemczech
 
Jak polskie ceny paliw wypadają na tle Niemiec? U naszych zachodnich sąsiadów trzeba zapłacić za litr benzyny o ponad złotówkę więcej (dotyczy to stacji zlokalizowanych w pobliżu granicy z Polską). W przypadku oleju napędowego różnica wynosi zaledwie 40-50 gr.
 
Przykład? Na stacji koncernu Total w niemieckim mieście Forst (Brandenburgia) za 95-oktanową benzynę trzeba zapłacić 1,539 euro, czyli ok. 6,58 zł. Diesel kosztuje 1,349, czyli ok. 5,77 zł. Warto podkreślić, że im dalej na zachód Europy, tym drożej.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!