Copy LinkXFacebookShare

Susza na polach, ale nie w raporcie. Rolnicy grzmią

susza rolnicy, susza w rzepaku
Rolnicy zgłaszają duże straty wyrządzone przez suszę w rzepaku. Ale nie ma to odzwierciedlenia w raporcie „suszowym”. Fot. DK

Rolnicy alarmują: rozbieżność między rzeczywistym wyglądem pól a oficjalnym raportem o suszy, jest potężna. Samorząd rolniczy z Lubelszczyzny wyjaśnia, dlaczego się tak może dziać na przykładzie rzepaku. I domaga się zmiany w systemę monitoringu.

Jak pisaliśmy, w pierwszym tegorocznym raporcie w ramach Sytemu Monitoringu Suszy Rolniczej (SMSR) specjaliści z Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG) stwierdzili zagrożenie suszą rolniczą dla upraw: zbóż jarych, zbóż ozimych oraz truskawek. Przy tym podali, że dotyczy to odpowiednio 13, 7 i zaledwie 2 proc. ogólnej liczby gmin w kraju. Analiza obejmuje okres od 21 marca do 20 maja 2026 r. Ale – jak zastrzegł IUNG – będzie uszczegółowiana w kolejnych raportach.

Na polu stacje pomiarowe, ale suszy nie stwierdzono

Rolnicy mocno zareagowali na tę premierową ocenę suszy wynikającą z państwowego systemu. Chodzi o brak stwierdzonego niedoboru wody w innych uprawach, a przede wszystkim – niestwierdzenie go w wielu miejscach.

Na nagraniu opublikowanym przez Oddolny Ogólnopolski Protest Rolniczy (OOPR) rolnik pokazał sytuację na polu w obrębie wsi Lubiesz (pow. wałecki, woj. zachodniopomorskie). Chodziło o suszę widoczną w pszenicy ozimej, której IUNG nie wykazał. I to mimo, iż są tam stacje pomiarowe.

„Kryteria monitoringu suszy uwidaczniają patologię obecnego systemu oceny. Mimo oczywistych skutków suszy i zlokalizowania stacji pomiarowych IUNG u rolnika, susza na jego polu w pierwszym raporcie IUNG dla roku 2026 nie jest stwierdzona!!! Kolejny raz powtarzamy: aplikacja suszowa do kosza! Monitoring suszy do zmiany!” – podsumował OOPR.

Rolnicy zgłaszają potężne straty w rzepaku przez suszę

Również z informacji wpływających do Lubelskiej Izby Rolniczej (LIR) wynika, że opublikowany raport nie odzwierciedla sytuacji na polach. Bo wiele gmin, w których widać suszę gołym okiem, nie jest ujętych w raporcie. Ponadto kłopotliwa sytuacja dotyczy nie tylko zbóż i truskawek, ale – w mniejszym lub większym stopniu – wszystkich rodzajów upraw.

Gospodarze z Lubelszczyzny informują m.in. o ogromnych stratach suszowych w rzepaku. Co więcej, tysiące hektarów tej uprawy trzeba było zaorać pomimo ogromnych kosztów poniesionych od jesieni do tej pory. Mowa tu o zakupie nasion, nawozów oraz ochronie przed chwastami, szkodnikami i chorobami. Ponadto trzeba było zasiewy rzepaku zastąpić innymi, np. kukurydzą, co wiąże się z kolejnymi nakładami finansowymi. Tymczasem – jak zwraca uwagę LIR – raport IUNG nie wskazuje, aby w tej uprawie występowała susza. Nie ma w nim też mowy o uprawach buraka cukrowego oraz innych, które notują bardzo słabe wschody.

LIR: największa susza na przestrzeni ostatnich lat

Izba w opublikowanym stanowisku podkreśla, że bazując na informacjach bezpośrednio od rolników z terenu, jest zaniepokojona skalą suszy. I to na terenie całego kraju. W jej ocenie, jest ona największą na przestrzeni ostatnich lat.

„Rozbieżność między rzeczywistym wyglądem pól a oficjalnym raportem IUNG na przykładzie rzepaku wynika przede wszystkim z jego budowy morfologicznej, bo wytwarza silny korzeń palowy (sięgający na głębokość od 1,5-3 metrów). Zboża posiadają znacznie płytszy, wiązkowy system korzeniowy (do 30 cm)” – wyjaśnia LIR.

Z tego powodu – jak ocenia – modele matematyczne IUNG zakładają, że rzepak potrafi czerpać wodę z głębszych warstw gleby. Tych, w których zasoby po zimie wyczerpują się wolniej niż w warstwie powierzchniowej.

Rolnicy kontra susza – system przeszacowuje ilość wilgoci

„Niestety, sztywne kryteria i kategorie glebowe, na których opiera się System Monitoringu Suszy Rolniczej (SMSR), poparte wyliczeniami klimatycznego bilansu wodnego (KBW) w odniesieniu do konkretnych kategorii agronomicznych gleby sprawiają, że system nie odzwierciedla realnej sytuacji na polach. Według IUNG, wskaźniki KBW dla rzepaku nie przekroczyły jeszcze sztywnych wartości granicznych (tzw. wartości krytycznych), które obligowałyby Instytut do formalnego ogłoszenia suszy w tej konkretnej uprawie” – czytamy w stanowisku.

Dodatkowo lubelska izba zwraca w nim uwagę na przyjmowane założenie, że po zimie gleba ma pełne uwodnienie. Jednak w ostatnich latach bezśnieżne zimy sprawiają, że głębokie warstwy gleby wcale nie są odpowiednio zasilone wodą. Dlatego algorytm systemu przeszacowuje ilość wilgoci dostępnej dla korzeni (np. rzepaku) na starcie sezonu.

Izba wnioskuje o bezpośrednie wizje lokalne na polach

Lubelski samorząd rolniczy zwraca uwagę, jak poważne konsekwencje ma dla rolników brak stwierdzenia suszy.

„Brak uwzględnienia rzepaku, jak i innych roślin, w aktualnym raporcie uniemożliwia, na ten moment, ubieganie się o odszkodowania suszowe dla konkretnej uprawy (aplikacja suszowa bazuje bezpośrednio na danych IUNG)” – zauważa LIR.

Jej zdaniem jest to krzywdzące dla plantatorów wszystkich upraw. Bo modele stwierdzające suszę na danym terenie powinny być podparte rzeczywistą sytuacją na polach. A nie – jak obecnie – tylko algorytmami bazującymi na nierzeczywistych punktach odniesienia. Dlatego izba wnosi o uaktualnienie SMSR o bezpośrednie wizje lokalne na polach. W rezultacie pomogłyby one w ocenie rzeczywistej sytuacji na polach.

Podsumowując, rolnicy podkreślają w kontekście problemu, jakim w tym roku jest susza, różnice między tym co widać na polach, a tym co jest w państwowym raporcie. W konsekwencji domagają się pilnych zmian w systemie monitoringu i szacowania strat.

Źródło: LIR, OOPR, IUNG

Przeczytaj również: IUNG: susza rolnicza w zbożach jarych, ozimych i truskawkach.

Zobacz nas w Google News

Olimpiada

Finał XLIX edycji  OWiUR w Poznaniu rozpoczęty. Trwają zmagania

Uprawa

IUNG: susza rolnicza w zbożach jarych, ozimych i truskawkach

ASF, ASF w chlewni, bioasekuracja, trzoda chlewna, hodowla świń, afrykański pomór świń, Polskie Stowarzyszenie Bioasekuracji
Aktualności

ASF w chlewni. Hodowcy muszą pilnie sprawdzić bioasekurację