Copy LinkXFacebookShare

Kombajn wpadł do potoku, drugi spłonął na polu

W Podolu Górowej (gm. Gródek nad Dunajcem, woj. małopolskie) kombajn wpadł do potoku i przewrócił się na dach. Z kolei w Malankowie (gm. Lisewo, woj. kujawsko-pomorskie) maszyna spłonęła na polu.

Do wypadku doszło w sobotnie popołudnie. Jak informują portal sadecznin.pl sądeccy strażacy kombajn wypadł z drogi i stoczył się do potoku.


Operatorowi udało się wydostać o własnych siłach spod maszyny, ale skarżył się jednak na ból barku. Załoga pogotowia ratunkowego przebadała rannego, udzieliła pomocy medycznej i przetransportowała na badania do szpitala.

Z uszkodzonego kombajnu w dużych ilościach wyciekł olej napędowy, który przedostał się do cieku wodnego. Aby wyciągnąć pojazd z potoku musiał przyjechać ciężki sprzęt z Tarnowa. Akcja trwała około trzy godziny i przez ten czas na drodze były utrudnienia w ruchu.

Z kolei na polu w Malankowie spalił się kombajn claas lexion, który stał zaledwie 15 m od budynków gospodarczych i zbiornika na olej napędowy (na 2,5 tys. l) – donosi "Gazeta Pomorska".

W akcji gaśniczej zużyto 30 m sześc. wody i podano ponadto trzy prądy piany ciężkiej. Chłodzono też pojemnik z olejem. Na miejscu działały dwa zastępy JRG i pięć OSP.

Straty oceniono wstępnie na 350 tys. zł.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!