Copy LinkXFacebookShare

Dramatyczny akcja ratunkowa na wsi. Mężczyzna został przysypany podczas kopania studni

Zgłoszenie o mężczyźnie, który został przysypany ziemią podczas budowy studni, wpłynęło w minioną sobotę (18 stycznia) na Stanowisko Kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Brzozowie (woj. podkarpackie).

Do zdarzenia doszło na granicy trzech wiosek: Blizne, Golcowa i Przysietnica. Ze zgłoszenia wynikało, że poszkodowany został przysypany podczas kopania studni na głębokości około 6 metrów. Wysłano tam strażaków z JRG Brzozów oraz zastępy OSP z terenu powiatu brzozowskiego, a także cztery grupy specjalistyczne z PSP: Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wysokościowego z Krosna, z Rzeszowa oraz Specjalistyczną Grupę Poszukiwawczo-Ratowniczą z Nowego Sącza i Dębicy. We wspólnej akcji uczestniczyli również przedstawiciele Górskie Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Bieszczady i Bieszczadzkiego Pogotowia Ratunkowego. Przybyli tam ponadto policjanci.

Przysypany po samą głowę

„Mężczyzna w pierwszej fazie działań przysypany był do wysokości pasa, ale stale usuwająca się ziemia zasypywała go do okolic głowy. Strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Brzozowie, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce zdarzenia, przystąpili do stabilizacji wykopu celem niedopuszczenia do całkowitego zasypania mężczyzny, który pozostawał w kontakcie logicznym i współpracował z ratownikami. Poszkodowanemu zapewniono komfort termiczny i ciepłe płyny. W kolejnej fazie działań ratownicy zabezpieczeni w sprzęt do ratownictwa wysokościowego równolegle zabezpieczali wykop oraz podejmowali próbę odkopania poszkodowanego, jednak pomimo podjętych prób stabilizacji ścian wykopu, dochodziło do kolejnych osunięć się ziemi” – brzmi relacja brzozowskiej KP PSP.

Ponad 100 osób w akcji

Jak w niej dodano, po ustabilizowaniu wykopu przy pomocy specjalistycznego sprzętu, powiększono dostęp do poszkodowanego i zabezpieczono przed dalszym zasypywaniem.

„Sukcesywnie prowadzone długotrwałe działania wielu ratowników doprowadziły do uwolnienia osoby poszkodowanej i ewakuacji jej z wykopu przy użyciu technik alpinistycznych. Poszkodowanego przekazano zespołowi ratownictwa medycznego, po badaniach został przewieziony do szpitala” – informują strażacy. 

Opisując okoliczności trwającej ponad 10 godzin akcji ratunkowej, podają, że miała miejsce w terenie leśnym, przy ujemnej temperaturze, z trudnym dojazdem. W szczytowym momencie brało w niej udział ponad 100 osób.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!