Chcą debatować o suszy na posiedzeniu plenarnym Sejmu
Temat suszy od kilku tygodniu zdecydowanie dominuje w Sejmie. Można się było o tym przekonać podczas czwartkowego posiedzenia sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Spotkanie, które odbyło się pomimo trwających wakacji parlamentarnych, zostało w całości poświęcone dyskusji na temat tego, jak pomóc milionom polskich rolników. – Właśnie teraz są potrzebne mądre i odważne decyzje – przekonywał przewodniczący komisji poseł Krzysztof Jurgiel (PiS).
Podkreślał, że straty w uprawach są ogromne, a w kolejnych tygodniach sytuacja może się tylko pogarszać. – Co w tej sprawie robi rząd? Rolnicy nadal nie doczekali się żadnej realnej pomocy. Słyszymy ciągle tylko zapowiedzi i obietnice – grzmiał Jurgiel.
W porządku obrad komisji znalazła się informacja ministra rolnictwa i rozwoju wsi na temat "podejmowanych lub planowanych działań rządu w sprawie pomocy dla rolników". Niestety, na sali zabrakło Marka Sawickiego, którego zastępowała wiceminister Zofia Szalczyk. – Gdzie jest pan minister? Dlaczego nie ma go w tak ważnym czasie? – dopytywali posłowie opozycji.
Szalczyk prezentując kolejne punkty wystąpienia podkreślała, że rząd zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji i dlatego zwrócił się o pilne wsparcie do Komisji Europejskiej.
Podkreśliła, że Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi na bieżąco analizuje sytuację związaną z suszą i zbiera dane o szacunkowych stratach. Wiceminister zwróciła uwagę, że resort analizuje możliwości budżetowe dotyczące uruchomienia różnorodnej pomocy poszkodowanym rolnikom.
To nie przekonało jednak posłów opozycji, którzy zarzucili rządowi opieszałość. Pojawiły się propozycje, aby jak najszybciej wprowadzić stan klęski żywiołowej, a także zwrócić się do Komisji Europejskiej o zaniechanie pobierania od rolników środków tytułem przekroczenia kwoty mlecznej.
W kolejnych wypowiedziach przewijał się pomysł, aby najbliższe posiedzenie Sejmu we wrześniu zdominował temat suszy. Opozycja domagała się debaty i przedstawienia rządowego planu pomocy, ponieważ – jak podkreślał poseł Romuald Ajchler z SLD – obecne propozycje są daleko niewystarczające.
Ajchler zwracał uwagę, że rząd w trybie pilnym powinien wystąpić do Komisji Europejskiej o zaniechanie poboru kar za przekroczenie kwot mlecznych. To w sumie ok. 1 mld zł.
Poseł SLD namawiał również pozostałych parlamentarzystów i Kancelarię Sejmu do rezygnacji z planowanych przyszłorocznych podwyżek poselskich uposażeń. Przeznaczonych na nie ma być ok. 3,5 mln zł rocznie. – W tej nadzwyczajnej sytuacji posłowie powinni zrezygnować z podwyżek i przeznaczyć te pieniądze na pomoc rolnikom lub dzieciom z tych rodzin – zaznaczył.
[WIDEO] Nasza relacja z posiedzenie sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi 20 sierpnia
Ministerstwo rolnictwa w specjalnym oświadczeniu opublikowanym w czwartek stwierdziło, że do dziś nie zostały podjęte żadne decyzje dotyczące wysokości i formy pomocy rolnikom.
"Członkowie rządu są na bieżąco informowani o sytuacji. Jednocześnie trwają analizy możliwości finansowych budżetu państwa oraz starania o uzyskanie pomocy z Komisji Europejskiej. Wszelkie informacje medialne dotyczące konkretnych stawek pomocy należy traktować jako spekulacje lub wstępne, niezatwierdzone efekty pracy zespołów roboczych" – podaje MRiRW.
Z dotychczasowych meldunków, którymi dysponuje resort rolnictwa wynika, że straty wyrządzone przez suszę sięgają już blisko 600 mln zł, a na tym nie koniec, bo meteorolodzy ostrzegają, że w przeważającej części kraju deszcz może nie padać nawet do połowy września.
Sprawdź, jaka będzie pogoda w kolejnych dniach

