Copy LinkXFacebookShare

Rolnicy zostali z ziemniakami. Ministerstwo oferuje je na obiad

rolnicy ziemniaki, produkcja ziemniaków
Wielu rolnikom pozostały niesprzedane ziemniaki z poprzedniego sezonu.
Fot. Krzysztof Zacharuk

Rolnicy stają w obliczu trudnych decyzji o utylizacji niesprzedanych ton ziemniaków. Jednocześnie apelują o do rządu o pomoc, np. o dopłaty do hektara uprawy. Natomiast ministerstwo rolnictwa wskazuje na nadpodaż bulw. I rusza z akcją „Polski ziemniak – bohater każdego obiadu”.

O kłopotach na rynku ziemniaków mówi się od kilku miesięcy. Rolnicy załamują ręce nad ich cenami w skupach. Jednocześnie wielokrotnie wskazywali już od września ub.r. na skalę importu powodująca, że sklepowe półki wypełniały bulwy np. z Niemiec. W rezultacie wielu plantatorów zostało ze swoimi niesprzedanymi ziemniakami. Tym samym popadli w kłopoty finansowe, bo ponieśli koszty, które im się nie zwróciły, nie mówiąc już o jakimkolwiek zysku.

200 ton ziemniaków do utylizacji. „Nigdy tego nie robiłem”

Teraz najwyraźniej przyszedł czas trudnych decyzji rolników, co zrobić z zalegającymi u nich ziemniakami. Tomasz Ognisty z NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” na zamieszczonym w mediach społecznościowych nagraniu pokazał pozostające, niesprzedane ziemniaki.

„Nadszedł czas, aby zniszczyć to, co się wyprodukowało. Nigdy w historii tego nie robiłem, żeby towar, który został wyprodukowany, bardzo dobrej jakości, trzeba było zniszczyć. Bo nikt go w Polsce nie chce kupić” – skomentował w emocjonalnym tonie Ognisty.

Wspomniał o masowym ściąganiu towaru z zagranicy i niszczeniu polskiego rolnika.

„Ponad 200 ton ziemniaków do utylizacji, ponieważ niemiecki ziemniak zniszczył polski rynek” – stwierdził Tomasz Ognisty, narzekając na brak reakcji ze strony rządu, w tym ministra rolnictwa.

LIR o pomocy dla rolników: 5000 zł do hektara ziemniaków

Producenci ziemniaków od dłuższego czasu apelują do rządzących o realną pomoc. Ostatnio stanowisko w tej sprawie wystosowało Walne Zgromadzenie Delegatów Lubelskiej Izby Rolniczej (LIR). Domaga się wprowadzenia rekompensat z tytułu utraconych dochodów dla rolników uprawiających ziemniaki. Wsparcie powinno zdaniem działaczy LIR wynosić co najmniej 5000 zł do ha uprawy. Bo taka skala pomocy byłaby w ich ocenie proporcjonalna do skali problemu.

„Wsparcie to stanowiłoby realną pomoc dla gospodarstw rolnych, które w bieżącym sezonie poniosły znaczące straty i znajdują się w trudnej sytuacji płynnościowej” – brzmi uzasadnienie do stanowiska izby.

Jak w nim dodano, produkcja ziemniaków jest istotnym elementem krajowego rolnictwa oraz bezpieczeństwa żywnościowego. Zaś jej ograniczenie, wynikające z pogarszających się warunków ekonomicznych, może prowadzić do długofalowych negatywnych skutków. Zarówno dla producentów, jak i konsumentów.

uprawa ziemniaków, producenci ziemniaków
Walne Zgromadzenie LIR postuluje pomoc dla rolników w postaci dopłat w wysokości co najmniej 5 tys. zł do hektara upraw ziemniaków.
Fot. DK

MRiRW: rusza akcja „Polski ziemniak – bohater każdego obiadu”

Natomiast Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) ogłosiło właśnie, że rusza jego akcja „Polski ziemniak – bohater każdego obiadu”. Zaś jej celem jest zachęcanie konsumentów do kupowania polskich ziemniaków. Kampania obejmuje działania promujące i lepszą ekspozycję krajowego surowca. Co więcej, do działań mają włączyć się sieci handlowe.

W ocenie resortu rolnictwa, decyzje zakupowe konsumentów mogą bezpośrednio przełożyć się na poziom sprzedaży krajowych ziemniaków. A tym samym na sytuację rolników. Bo wybór polskich produktów oraz zwracanie uwagi na kraj pochodzenia może ułatwić zagospodarowanie nadwyżek. Oznaczałoby to ograniczenie skali strat producentów.

„Polski ziemniak to nie tylko produkt, ale też tradycja i fundament naszej kuchni. Przy obecnej nadpodaży część plonów może się zmarnować. Każdy wybór ma znaczenie – kupując polskie ziemniaki, wspieramy rolników, ograniczamy marnowanie żywności i inwestujemy w bezpieczeństwo żywnościowe kraju” – oceniła wiceminister rolnictwa Małgorzata Gromadzka.

Rolnicy mierzą się z nadwyżką na rynku ziemniaków

Przy tym wszystkim MRiRW zwraca uwagę, że ubiegły rok był rekordowy dla krajowych zbiorów ziemniaka. Ich produkcja w Polsce przekroczyła znacznie krajowe zużycie wynoszące ok. 5,5–6 mln ton rocznie. Bo w 2025 r. zbiory sięgnęły ok. 7 mln ton, co oznacza wzrost o ok. 18 proc. rok do roku. W rezultacie nadwyżki trafiły do magazynów, a ceny skupu często nie pokrywają kosztów produkcji.

Jednocześnie resort zapewnia o podejmowanych działaniach na rzecz poprawy możliwości eksportowych oraz poszukiwania nowych rynków zbytu. Ponadto analizuje wykorzystanie ziemniaków od rolników na cele energetyczne, np. w biogazowniach. Dodatkowo w grę wchodzi przekazywanie ich organizacjom pomocowym, co umożliwiają obecne przepisy.

Ile ziemniaków na frytki, chipsy i produkcję skrobi?

Jak przekonuje ministerstwo, podobna, trudna sytuacja na tym rynku jest w wielu krajach Unii Europejskiej. W konsekwencji ogranicza to możliwości eksportu. Przy tym w okresie styczeń–listopad 2025 r. eksport ziemniaków wyniósł 146 tys. ton. Zatem był wyższy niż w poprzednich latach, ale jego skala nie pozwala na zrównoważenie rynku.

„Jednym z głównych kierunków wykorzystania nadwyżek pozostaje przetwórstwo. Produkcja frytek i wyrobów mrożonych może objąć ok. 578 tys. ton surowca, a produkcja chipsów utrzymuje się na poziomie ok. 371 tys. ton. W przemyśle skrobiowym przerób sięga ok. 990 tys. ton, a produkcja skrobi wzrasta do ok. 220 tys. ton” – wylicza resort.

Podsumowując, rolnicy produkujący ziemniaki znaleźli się w trudnej sytuacji. Niektórzy pozostały, niesprzedany towar przeznaczyli już do utylizacji. Z kolei MRiRW, wskazując na nadwyżkę na rynku, proponuje m.in. akcję społeczną z wykorzystaniem handlu. Tak, aby chociaż część tej nadwyżki udało się zdjąć poprzez zaangażowanie konsumentów.

Przeczytaj również: Zboże na rezerwy strategiczne – izby domagają się skupu.

Źródło: Tomasz Ognisty/FB, LIR, MRiRW

Zobacz nas w Google News