Rolnictwo w szkołach? KRIR proponuje „zasianie wiedzy”

Fot. DK
„Siejmy wiedzę” – taką nazwę miałby nosić program proponowany przez izby rolnicze. Chodzi o program dla uczniów, obrazujący proces powstawania żywności. Poznawanie rolnictwa w szkołach mogłoby zaprocentować w przyszłości większą tolerancją dla tej specyficznej produkcji na wsiach.
Wniosek o podjęcie działań mających na celu rozszerzenie programu nauczania w szkołach o lekcje i warsztaty dotyczące rolnictwa, ma trafić na biurko minister edukacji narodowej Barbary Nowackiej. Pochodzi on z XI Posiedzenia Krajowej Rady Izb Rolniczych (KRIR) VII kadencji.
Rolnictwo w szkołach – KRIR proponuje, by „siać wiedzę”
W swoim wystąpieniu do szefowej MEN izby proponują, by rolnictwo w szkołach było przedstawiane w jak najbardziej przyswajalnych formach. Dlatego „normalne” lekcje miałyby iść w parze z warsztatami pokazowymi – w szkołach i w gospodarstwach rolnych. W ten sposób poznawanie procesu powstawania żywności byłoby na pewno atrakcyjniejsze dla uczniów.
Jeśli chodzi o konkrety, rolniczy samorząd proponuje w ramach tego programu przeprowadzenie 4 lekcji w roku szkolnym. Co więcej, deklaruje współpracę w tym zakresie z zagrodami edukacyjnymi, ośrodkami doradztwa rolniczego oraz gospodarstwami z Agroligi. „Proponowany program mógłby nosić tytuł ‘Siejmy wiedzę’, a jego celem byłoby propagowanie wśród dzieci i młodzieży szkolnej informacji nt. miejsca produkcji żywności oraz procesów jej powstawania” – wyjaśnia KRIR.
Jak przekonuje, w ostatnim czasie obserwuje niski poziom wiedzy i świadomości konsumentów w zakresie procesu powstawania żywności i źródeł jej pochodzenia. Zaś szczególnie chodzi tu o młodych konsumentów. Dlatego deklaruje chęć współpracy w tym zakresie. I oferuje „wiedzę doświadczonych rolników oraz i ich gospodarstwa jako pokazowe”.
Lepsze zrozumienie rolnictwa zaprocentuje w przyszłości
To, że rolnictwo – jako element edukacji – powinno być obecne w szkołach, nie ulega wątpliwości. Przecież w grę wchodzi bezpieczeństwo żywnościowe w przyszłości.
Z jednej strony zwiększa się szansa, iż wśród dzieci i młodzieży będzie więcej zainteresowanych pracą w branży rolnej. Także tych, którzy zwiążą swój los zawodowy stricte z gospodarstwami rolnymi. Natomiast druga strona medalu to większe zrozumienie i akceptacja dla produkcji rolnej jako koniecznej i priorytetowej. Zwłaszcza dotyczy to przyszłych, napływowych mieszkańców wsi. Zapoznanie ich już na etapie edukacji szkolnej ze specyfiką rolnictwa, także z jego czasem uciążliwymi elementami jak np. brzydkie zapachy, mogłoby ograniczyć konflikty aktualnie obecne na terenach wiejskich. A rolnicy, którzy już teraz na wsiach są zdecydowaną mniejszością, mieliby potencjalnie łatwiejsze pracę i życie.
Przeczytaj również: Kondycja gospodarstw rolnych. Stabilizacja czy rosnące wyzwania?


