Wirus ASF w Hiszpanii nie wyciekł z laboratorium

Afrykański pomór świń w Katalonii nadal budzi niepokój hodowców. Jednak naukowcy uspokajają, ponieważ nowe badania wykluczają teorię o tym, że wirus ASF w Hiszpanii wyciekł z laboratorium.
Sytuacja w terenie wciąż się pogarsza. Dlatego liczba padłych dzików wzrosła już do 142. Raport opublikowało hiszpańskie Ministerstwo Rolnictwa, Rybołówstwa i Żywności (MAPA). Eksperci potwierdzili, że ognisko ASF pod Barceloną nie ma związku z działalnością badawczą laboratoriów. Co więcej, nowy szczep może mieć umiarkowaną zjadliwość, natomiast choroba nadal rozprzestrzenia się lokalnie.
Wirus ASF w Hiszpanii. Eksperci sprawdzili teorię wycieku z laboratorium
W pierwszej kolejności ministerstwo powołało dziewięciu specjalistów od produkcji trzody chlewnej i dzikiej fauny. Zespół przeanalizował ogniska ASF, dlatego zbadał materiał genetyczny wirusa oraz możliwe drogi zakażenia. Media wcześniej wskazywały na instytut CReSA-IRTA, ponieważ prowadzi on badania nad ASF i znajduje się w centrum obszaru zakażenia. Jednak najnowsze analizy temu przeczą.
Centralne Laboratorium Weterynaryjne (LCV) porównało materiał z terenu z próbkami laboratoryjnymi. Naukowcy nie znaleźli żadnej zgodności genetycznej. Dlatego teorię mówiąca o tym, że wirus ASF w Hiszpanii wyciekł z laboratorium może zostać odrzucona.
Wirus ASF w Hiszpanii. Przebadano 81 próbek patogenu
Laboratorium LCV przeanalizowało łącznie 81 próbek. Obejmowały one:
- 12 historycznych izolatów (Gruzja 2007, Armenia 2007),
- 69 próbek krwi z zakażeń eksperymentalnych.
Badacze szukali specyficznych markerów genetycznych (SNP). Jednak nie wykryli ich w żadnej próbce. Sekwencje odpowiadały wyłącznie znanym szczepom laboratoryjnym. Dlatego nie potwierdzili mutacji typowych dla wirusa z Katalonii.
W dodatku komisja zaleca pełne sekwencjonowanie genomu nowego szczepu. To ma dać ostateczne odpowiedzi. Skąd więc wziął się wirus ASF w Hiszpanii? Eksperci rozważają kilka scenariuszy. Jednak dwa z nich uznają za mało prawdopodobne:
- zawleczenie z innych ognisk w Europie – brak podobieństwa genetycznego,
- celowe wprowadzenie wirusa – brak zgodności z jakimkolwiek znanym szczepem.
Najbardziej realny wydaje się przypadek związany z działalnością człowieka. Ktoś mógł przywieźć zakażone mięso, dlatego wirus trafił do środowiska naturalnego.
Niektóre dziki przeżywają zakażenie patogenem
Co ciekawe, jak informuje portal Pig Progress, służby wykryły również dziki z przeciwciałami przeciwko ASF. Oznacza to, że część zwierząt przeżyła infekcję. To ważna informacja, ponieważ wskazuje, że wirus ASF w Hiszpanii, a konkretnie jego szczep, ma umiarkowaną zjadliwość.
Dlatego choroba może mieć wolniejszy przebieg, jednak nadal stanowi zagrożenie dla stad świń.
Wciąż jednak Liczba padłych dzików rośnie. Wynosi ona 142.
Nowe ogniska pojawiają się na północ od Barcelony. W dodatku służby znalazły kolejne 17 tusz w pobliżu lotniska Sabadell. Obszar zakażenia obejmuje już około:
- 7 km z północy na południe,
- 5 km ze wschodu na zachód.
Dlatego władze zwiększają monitoring i działania terenowe.
9 działań, które mają zatrzymać afrykański pomór świń
Komisja rekomenduje konkretne kroki. Są one zgodne z polityką UE:
- wirus ASF w Hiszpanii powinien być sekwencjonowany,
- badania nad zjadliwością,
- ograniczenie rozprzestrzeniania choroby,
- szybkie wykrywanie i usuwanie padliny,
- redukcję\a populacji dzików,
- strefa buforową 6 km bez dzików,
- kontrola łowiecka,
- stała współpraca hodowców i służb,
- wzmocnienie bioasekuracji w gospodarstwach.
Dlaczego zwalczanie ASF w Hiszpanii jest ważne dla polskich hodowców?
Hiszpania należy do największych producentów wieprzowiny w UE. Dlatego każde ognisko ASF u dzików wpływa na handel, ceny tuczników oraz bioasekurację w całej Europie. W dodatku doświadczenia Katalonii pokazują, jak szybko wirus ASF w Hiszpanii może rozprzestrzenić się w populacji dzików. Dlatego rolnicy powinni zachować czujność i konsekwentnie stosować zasady ochrony stad.
Podsumowując, hiszpańskie badania wykluczyły wyciek ASF z laboratorium. Nowy szczep ma prawdopodobnie umiarkowaną zjadliwość, jednak liczba padłych dzików rośnie i osiągnęła już 142. Władze wzmacniają kontrolę populacji dzików oraz bioasekurację, ponieważ tylko szybkie działania mogą zahamować ognisko.
Przeczytaj również: Problemy hodowców świń
