Copy LinkXFacebookShare

Mieszkańcy nie chcą chlewni we wsi

Inwestor z Węgra na Mazowszu chce rozwijać swoje gospodarstwo i wybudować w środku wsi chlewnię na 1500 warchlaków. Na taką inwestycję – między szkołą a kościołem – nie zgadzają się mieszkańcy.

Lokalna społeczność przekonuje, że już teraz trudno znieść odór z innej chlewni tego samego gospodarza, w której jest ponad 200 warchlaków – informuje Polskie Radio RDC.

– We wsi panuje ogromny odór. Są dni, kiedy nie mogę wyjść na podwórko, tak śmierdzi. W pobliskiej szkole nie można okien otwierać, dzieci nie będą mogły grać w piłkę w takim smrodzie – mówi jedna z mieszkanek Węgra.

– Jak pan nie wierzy, że we wsi strasznie śmierdzi to zapraszam na grilla. Ciekawe, czy w takim odorze będzie panu smakowała kiełbaska – mówi z kolei do reportera RDC inny mieszkaniec wsi.

Inwestor działa zgodnie z prawem. – Wiele lat temu gmina uchwaliła już plan zagospodarowania przestrzennego, który dopuszcza możliwość powstania takiego przedsięwzięcia. Była to jednak inna rzeczywistość i nikt nie mówił wówczas o przemysłowej produkcji zwierząt, nikt nie określił wielkości chlewni – mówi Wojciech Brzeziński, wójt gminy Czernice Borowe.

Gmina już pracuje nad zmianą planu zagospodarowania przestrzennego, ale procedury mogą potrwać nawet kilka lat. Inwestor w swoim działaniu nie widzi nic złego i  zapewnia że nie ma innej możliwości zlokalizowania chlewni.

Na jej budowę w środku wsi zgodził się sanepid i Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Wójt i mieszkańcy gminy szukają zatem innych możliwości zablokowania inwestycji.

Źródło rdc.pl

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!