Copy LinkXFacebookShare

Żeby wygrać z ASF, trzeba odstrzelić jak najwięcej dzików

W czwartek obradował międzyresortowy zespół ds. afrykańskiego pomoru świń (ASF). Zebrani ocenili, że sytuacja związana z chorobą jest stabilna. Ostatnie ognisko wirusa u świń stwierdzono 30 września 2016 r.

– Na podstawie analizy dotychczasowych działań stwierdzam, że sytuacja związana z występowaniem wirusa ASF została ustabilizowana – powiedział przewodniczący zespołu minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel.

"Uczestnicy spotkania podkreślili konieczność maksymalnej redukcji populacji dzików na terenie pięciu granicznych województw (warmińsko-mazurskiego, podlaskiego, mazowieckiego, lubelskiego, podkarpackiego) przy jednoczesnym pozostawieniu obsady 0,5 dzika/km2 na pozostałych terenach" – czytamy w komunikacie resortu rolnictwa.

Według ministerstwa, "na podstawie analizy bieżącej sytuacji oraz prowadzonych odstrzałów planowych i sanitarnych stwierdzono, że w tym roku można spodziewać się wolniejszej od dotychczasowej dynamiki rozszerzania się obszarów dotkniętych ASF u dzików".

Dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach Krzysztof Niemczuk w rozmowie z PAP zwrócił uwagę, że ostatnie ognisko choroby u świń miało miejsce 30 września 2016 roku. Obecnie są znajdowane tylko dziki zarażone ASF.

Służby weterynaryjne dotychczas stwierdziły 275 przypadków tej choroby u dzików. Ponadto jest prowadzony stały monitoring możliwości znoszenia restrykcji na poszczególnych obszarach.

Jak mówił, ASF u dzików w Polsce występuje z powodu przenikania wirusa z Białorusi, mimo, że kraj ten nie przyznaje się, że tam występuje ta choroba. – Musimy mieć świadomość, że z tą chorobą musimy przez jakiś czas żyć – powiedział Niemczuk.

Zaznaczył, że ASF jest także na Ukrainie, a najbliższe ognisko od polskiej granicy znajduje się w odległości 140 km. Dodał, że w niedługim czasie planowe są rozmowy ze stroną ukraińską w sprawie ASF.

– Jest specustawa, znane są zasady bioasekuracji, prowadzony jest odstrzał dzików – wyliczał Niemczuk. – Jeżeli człowiek nie popełni błędu, ani też nie będzie celowego działania, to nie ma obaw o wystąpienia ogniska ASF u świń – zaznaczył dyrektor.

Niemczuk powiedział PAP, że Polska bardzo liczy na to, że podczas sesji Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt (OIE), która odbędzie się w maju, zostanie uwzględnione to, że ASF występuje u dzików a nie u świń i że nie powinno być ograniczeń w eksporcie wieprzowiny z poza strefy, w której występuje choroba.

– Jeżeli to zostanie przegłosowane, to państwa stowarzyszone w tej organizacji powinny to uznać – tłumaczył dyrektor Instytutu.

Polska obecnie eksportuje ten gatunek mięsa do ponad 50 krajów, w tym do 25 krajów pozaunijnych. Jednak naszego mięsa nie przyjmują niektóre kraje azjatyckie m.in. Chiny.

W trakcie dyskusji w resorcie rolnictwa zwrócono uwagę na konieczność zwiększenia kontroli granicznej przewożonych przez podróżnych produktów pochodzenia zwierzęcego z krajów pozaunijnych. Zgodnie z przepisami, do Polski, nie można przywozić produktów mięsnych, a tym także wędlin znajdujących się w kanapkach.

 

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?