Copy LinkXFacebookShare

Glinka z… Chin oczyści jezioro. Woda ma być krystalicznie czysta

Na grubo ponad 4 mln zł szacowana jest wartość projektu rekultywacji jeziora Gołdap w województwie warmińsko-mazurskim. Jakość wód w tym zbiorniku ucierpiała bardzo m.in. w wyniku działalności rolniczej.

Oczyszczanie jeziora to pierwszy taki projekt realizowany w tym regionie z przyznanym unijnym dofinansowaniem. Chodzi o środki z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Warmińsko-Mazurskiego na lata 2014-2020.

Umowę na dotację w wysokości 85 proc. inwestycji (ok. 3,5 mln zł przy wartości przedsięwzięcia szacowanego na ok. 4,2 mln zł) podpisali niedawno przedstawiciele Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie oraz gminy Gołdap (dołoży ze swoich środków ok. 700 tys. zł).

Jezioro Gołdap jest położone w Parku Krajobrazowym Puszczy Rominckiej i własnością Skarbu Państwa, ale to samorząd gminy Gołdap od dawna zabiegał, by przeszło rekultywację.

Przypisano mu bowiem III kategorię degradacji. "Choć można się w nim kąpać, to do kryształowej wody raczej mu daleko, a właśnie uzyskanie dużej przejrzystości jest celem rekultywacji" – opisuje olsztyński WFOŚiGW.

Jako główną przyczynę zanieczyszczenia jeziora biogenami, czyli azotanami i fosforanami wskazywana jest działalność rolnicza jeszcze z czasów funkcjonowania Państwowych Gospodarstw Rolnych.

"Szkodliwe substancje z nawozów sztucznych, którymi szpikowano wszystkie pola, przedostawały się do wód jeziora. Jego degradację potęgowały też nieoczyszczone ścieki, które z braku kanalizacji sanitarnej wpływały do jeziora z okolicznych domostw i ośrodków" – wyjaśnia fundusz.


Z czasem sytuacja na szczęście zmieniła się bowiem powstała nowoczesna oczyszczalnia ścieków i kolektory kanalizacji. – Obecnie jezioro nie jest już zanieczyszczane biogenami, ale one, niestety, w wodzie występują – powiedział Jacek Morzy, zastępca burmistrza Gołdapi.

Metoda rekultywacji, na którą zdecydował się samorząd nie jest tania, ale skuteczna. – Polega na tym, że na tafli jeziora zostanie rozprowadzony specjalny rodzaj glinki z Chin. Bardzo dokładnie za pomocą GPS, urządzenie przypominające pływającą bronę rozmieści ją na powierzchni wody. Glinka opadając zacznie wiązać azotany i fosforany, co będzie wyglądało jak taki piękny, biały kożuszek na dnie. Tworzy się z tego ciało stałe, które będzie stanowić jedyne pożywienie dla sinic. Dzięki temu jezioro zrobi się ładne i przeźroczyste – wyjaśnił wiceburmistrz.

Pierwsze aplikowanie substancji (jest nieszkodliwa dla fauny i flory) zaplanowano na przełom października i listopada, zaś drugie w kwietniu przyszłego roku. Za każdym razem zostanie zużytych po 150 ton glinki.

Inicjatorzy przedsięwzięcia spodziewają się niemal natychmiastowego efektu, który mieszkańcy i turyści mają podziwiać w postaci krystalicznie czystej wody w następne wakacje.

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

Aktualności

Składki na ubezpieczenie rolników – KRUS wprowadza zmianę

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR