Traktorzyści na podwójnym gazie. Rekordzista miał 3,5 promila we krwi
alkomat_policja_8dd5c243
Jeden rolnik pokłócił się z żoną i mimo promili w organizmie ruszył traktorem do… sklepu. Inny gospodarz został wypatrzony przez policjantów, gdy w podejrzanym stylu przemierzał szosę ciągnikiem z doczepionym rozrzutnikiem obornika.
Rolniczy zestaw, którego opanowanie nastręczało kierowcy sporo problemów, zauważyli na szosie w gminie Secemin policjanci z Ogniwa Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji we Włoszczowie (woj. świętokrzyskie).
Podczas kontroli, okazało się, że za kierownicą siedzi 44-letni mieszkaniec tej gminy, który nigdy nie miał uprawnień do kierowania jakimikolwiek pojazdami. Jakby mało tego było mało, badanie stanu trzeźwości wykazało ponad 2 promile alkoholu w organizmie szofera.
"Pojazd wraz z kierującym przekazano jednemu z członków rodziny. Teraz 44-latek za swoje nieodpowiedzialne postępowanie odpowie przed sądem. Grozi mu wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów, wysoka grzywna oraz kara do 2 lat pozbawienia wolności" – podała włoszczowska komenda.
Podobne konsekwencje grożą 48-letniemu mieszkańcowi gm. Tuczna (woj. lubelskie). Pierwotnie stróże prawa z komisariatu w Wisznicach zostali wezwani do jego domu na interwencję związaną z małżeńską kłótnią.
Gdy mundurowi dotarli pod wskazany adres, mężczyzny już tam nie było bowiem wyjechał ciągnikiem do sklepu. Policjanci zatrzymali go zanim dotarł na miejsce. Wyczuli od niego alkohol, a badanie alkomatem wykazało niemal 3 promile alkoholu w organizmie. Awanturnikowi zatrzymano prawo jazdy.
W ostatnim czasie nietrzeźwych traktorzystów zatrzymywano także m.in. w gminie Waśniów w woj. świętokrzyskim (34-latek miał ponad 2,5 prom. i nie posiadał uprawnień do kierowania ciągnikiem rolniczym), w gminie Raczki na Podlasiu (43-latek miał ponad 3,5 prom. i zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych wszystkich kategorii) oraz w Legnicy na Dolnym Śląsku (28-latek miał 0,7 prom.).
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
