Branża spożywcza: wojna handlowa sieci uderza m.in. w rolników

Dziś ofiarami wojny handlowej sieci detalicznych są polscy rolnicy i producenci żywności. A potem przyjdzie czas na konsumentów – ostrzegają organizacje z branży spożywczej. I wspólnie apelują do ministra o podjęcie działań zapobiegających.
Do szefa Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi Stefana Krajewskiego zwróciły się wspólnie ogólnopolskie organizacje branżowe skupiające producentów: mąki, cukru, oleju rzepakowego, masła i galanterii mlecznej oraz mięsa i wędlin. Apelują o podjęcie działań ukierunkowanych na „wypracowanie rozwiązań legislacyjnych wobec wojny handlowej toczonej pomiędzy największymi dystrybutorami żywności”. Bo w ich ocenie zjawisko to powoduje drastyczny spadek opłacalności produkcji rolnej i przetwórstwa rolno-spożywczego w Polsce. Zaś jego celem ma być doprowadzenie do pełnej dominacji największych sieci na rynku detalicznym.
Wojna handlowa dotyka tak przetwórców, jak i rolników
„Łatwo dostrzec po gazetkach promocyjnych największych sieci sklepów, że na rynku oleju rzepakowego coś jest nie tak. Ceny detaliczne, za które oferowany jest olej będący praktycznie w już ciągłej niemal promocji, nie są w żaden sposób skorelowane z realną wartością ekonomiczną łańcucha dostaw, co oczywiście musi odbijać się na opłacalności jego produkcji” – powiedział, cytowany w komunikacie, Adam Stępień, dyrektor generalny Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju (PSPO).
Jak dodał, ten sektor pozostaje typowym przykładem strategicznego „grania” na rynku jego produktem. Oczywiście chodzi o to, żeby przyciągnąć do siebie konsumenta. Ale finalnie i on na tym nie zyskuje. Bo odpowiednie przychody dystrybutorów kompensują inne towary, które nabył przy okazji tej samej wizyty w sklepie.
Agnieszka Maliszewska, prezes Zarządu Polskiej Izby Mleka (PIM) zaznaczyła, iż obecne działania sieci handlowych mogą mieć bardzo długofalowe skutki niebezpieczne nie tylko dla przetwórców. Wojna handlowa uderza także w rolników.
„Wystarczy zobaczyć ile kosztuje litr mleka w skupie, a za ile sieci oferują masło czy mleko. Trzeba koniecznych zmian ustawowych w zakresie regulacji relacji handlowych i takich praktyk” – oświadczyła Maliszewska.
Znikają rodzinne sklepy mięsne, tracą konsumenci
Jak dodał Tomasz Parzybut, prezes Zarządu Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP (ZSRiW), z problemem dumpingu cenowego branża mierzy się od lat. Zaś sieci handlowe go nie unikają.
„Produkty mięsne są wykorzystywane jako narzędzie do przyciągania klientów do sklepów, a ich ceny bywają obniżane nawet o 50 proc. w stosunku do poziomów rynkowych. Żaden lokalny sklep mięsny nie jest w stanie konkurować z taką polityką cenową. To nie jest zwykła walka o klienta, a mechanizm, który prowadzi do wypierania mniejszych uczestników rynku” – ocenił Parzybut.
Zwrócił uwagę, że najpierw znikają rodzinne sklepy mięsne, które od pokoleń budowały lokalny handel. Następnie problemy dotykają zakładów mięsnych, które tracą odbiorców i możliwości sprzedaży swoich wyrobów. W rezultacie konsumenci tracą dostęp do lokalnych produktów. Zaś jednocześnie na tej wojnie handlowej obrywają też rolnicy hodujący zwierzęta na mięso.
Nawet mąka przedmiotem walki cenowej w sieciach
Również mąka coraz częściej staje się narzędziem agresywnej walki cenowej pomiędzy sieciami handlowymi. Promocyjne ceny – jak oceniają producenci – nie odzwierciedlają rzeczywistych kosztów zakupu surowca i przetworzenia ziarna. A przecież dochodzą jeszcze koszty logistyki czy energii.
„Z perspektywy branży młynarskiej długotrwałe utrzymywanie presji cenowej będzie prowadzić do ograniczenia rentowności przedsiębiorstw oraz osłabi możliwość inwestowania w rozwój i modernizację zakładów. Potrzebujemy rozwiązań, które pozwolą zachować uczciwe warunki współpracy z odbiorcami. I to w całym łańcuchu żywnościowym” – stwierdził Rafał Bal, prezes Zarządu Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Zbożowo-Młynarskiego (PZPPZ-M)
Wojna handlowa – trzeba chronić producentów i rolników
„W wielu krajach Unii Europejskiej, takich jak Francja, Belgia czy Niemcy, obowiązują regulacje ograniczające sprzedaż towarów poniżej kosztów zakupu lub wykorzystywanie agresywnych promocji, które mogą zaburzać konkurencję na rynku” – zauważył Michał Gawryszczak, dyrektor Biura Związku Producentów Cukru w Polsce (ZPC).
Jak wyjaśnił, rozwiązania te mają chronić zarówno producentów, jak i mniejszych detalistów przed praktykami prowadzącymi do wojny cenowej. A w konsekwencji – przed wypychaniem konkurencji z rynku.
Według Gawryszczaka, podobne mechanizmy chroniące m.in. rolników powinny zostać rozważone również w Polsce. Tak, aby zapewnić uczciwe warunki funkcjonowania wszystkim uczestnikom rynku. Zaś finalnie chodzi tu o długoterminową stabilność sektora handlu detalicznego.
Źródło: PSPO
Przeczytaj również: Związek producentów zbóż pisze do ministra. Chodzi o projekt UE.



