Copy LinkXFacebookShare

Kłusownicy znów wpadli w ręce policji i Straży Rybackiej

Najpierw zastawili na Wiśle nielegalne sieci wyposażone w pływaki, a potem poruszali się łódką od jednej do drugiej wypatrując łupu w postaci ryb. Teraz za kłusowniczy proceder mogą spędzić nawet 2 lata w więzieniu.

Mieszkańcy gminy Łaziska w wieku 36 i 69 lat wpadli bowiem na gorącym uczynku, dzięki wspólnym działaniom policjantów i funkcjonariuszy Straży Rybackiej. Co ciekawe, starszy z mężczyzn jest kryminalnym z Opola Lubelskiego (woj. lubelskie) dobrze znany.

– We wrześniu ubiegłego roku został zatrzymany za nielegalne posiadanie broni myśliwskiej, którą próbował przed policjantami ukryć w ziemniaczanym polu. Poniósł wówczas karę, ale jak widać ubiegłoroczne kłopoty nie nauczyły go przestrzegania prawa – zauważa asp. szt. Edyta Żur, oficer prasowy opolskiej komendy.

Mężczyzna wpadł ponownie w ręce policji, kiedy wspólnie z kompanem pływali drewnianą łodzią po Wiśle, sprawdzając ile ryb złapało się w zastawione sieci.

– Nie spodziewali się, że ich poczynania są bacznie obserwowane. Kiedy dopłynęli do brzegu, zostali zatrzymani. Próbowali tłumaczyć policjantom, że zastawione sieci należą do kogoś innego, jednak przeszukania ich posesji, w trakcie których funkcjonariusze odnaleźli trzy rybackie sieci oraz torbę ze skłusowanymi rybami, ostatecznie obaliły ich wersję – przekonuje Żur.

Zatrzymani na postawienie zarzutów oczekiwali w areszcie. Teraz o ich losie wypowie się sąd. Za kłusownictwo grozi kara pozbawienia wolności nawet do 2 lat.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!