Copy LinkXFacebookShare

Podkarpacie może stać się nowym zagłębiem hodowli świń

21 marca firma Gobarto wspólnie z Podkarpackim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego zaprosiła rolników do Boguchwały na bezpłatne szkolenie "Nowoczesna produkcja, czyli jak zarabiać na produkcji trzody na globalnym rynku – aspekty produkcyjne, zdrowotne, finansowe".

Było to pierwsze spotkanie z cyklu Akademia Rolnika. Szkolenia te mają przybliżyć gospodarzom zagadnienia związane z nowoczesnymi technikami tuczu trzody chlewnej, efektywnego zarządzania gospodarstwem oraz opłacalnej hodowli świń.   

– Temat spotkania w dobie szalejącego wirusa ASF, a także w czasie, gdy mamy coraz mniej mięsa wieprzowego na rynku, jest bardzo ważny. Na Podkarpaciu, gdzie mamy pogłowie trzody chlewnej znikome w stosunku do całego rynku krajowego, potrzebne są duże inwestycje. Mam nadzieję, że dzięki firmie Gobarto, powstaną nowe chlewnie i produkcja w naszym województwie nabierze rozpędu, bo potencjał jest ogromny – podkreślił dyrektor PODR Robert Pieszczoch.

Jacek Jargiełłowicz przedstawił główne założenia programu Gobarto 500. Program ten ma na celu odbudowę sektora trzody chlewnej w Polsce.

Na czym polega? Plan współpracy firmy Gobarto i rolnika zakłada wybudowanie na gruncie należącym do gospodarza budynku inwentarskiego na 2000 sztuk trzody chlewnej. Przed rozpoczęciem współpracy rolnik musi obowiązkowo przejść szkolenie w Akademii Rolnika.

– Nasze działania są odpowiedzią na to, co dzieje się na rynku między innymi w związku z afrykańskim pomorem świń. ASF to dzisiaj największe zagrożenie, ale mamy cały szereg innych problemów. Mam tu na myśli przede wszystkim brak konkurencyjności. Na spotkaniach Akademii Rolnika będziemy przedstawiali problemy związane z ASF, a także nowoczesną hodowlą i tym, jak poprawiać jakość produkcji – wyjaśnił Jargiełłowicz.

Dr Artur Jabłoński z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach przedstawił wykład zatytułowany "Aktualne problemy w produkcji świń w Polsce. Jak wygrać z konkurencją?". Wskazał, że rezerwy w produkcji trzody chlewnej są w rozrodzie. Na opłacalność hodowli decydujący wpływ ma to, ile mamy prosiąt od lochy na rok. Obciążenie kosztami stada podstawowego jest podobne.

Podkreślił, że o rentowności fermy decyduje  ilość zużytej paszy na jeden kilogram przyrostu. Przypomniał, jak ważna jest kondycja loch na każdym etapie. Locha nie może być ani za chuda, ani za gruba. Wskazał, że najlepszym bodźcem do rozrodu jest knur.

Zdaniem dr. Jabłońskiego, warto trzymać knura, który nie jest drogi w utrzymaniu, nawet starego, bo on działa hormonalnie poprzez odgłos, poprzez zapach, poprzez widok na lochy. Knur powinien przychodzić na sektor dwa razy dziennie i asystować przy inseminacji – tego się nie da zastąpić.

– Wtedy zachodzi gra hormonalna, która powoduje, że inseminacja jest skuteczna. To decyduje o ilości urodzonych prosiąt i tym, że nie ma konieczności powtórek – wyjaśnił dr Artur Jabłoński.

Przedstawiciele Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zaprezentowali działania agencji, służące bioasekurcyjnemu zabezpieczeniu ferm. Z kolei Łukasz Tomaszewski z Gobarto omówił zagadnienie, jak zacząć hodowlę trzody chlewnej. Przedstawił procedury, obowiązujące przy stawianiu budynków inwentarskich.

Dr Paweł Spyrka z firmy Gobarto radził, jak ograniczyć stosowanie antybiotyków w hodowli.

Na zakończenie Jacek Jargiełłowicz przedstawił temat bezpieczeństwa hodowli w dobie ASF i wpływu bioasekuracji na wyniki ekonomiczne  gospodarstw.

 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!