Copy LinkXFacebookShare

Zmiany klimatu wpływają na wydajność rybołówstwa na świecie

Ryby są ważnym źródłem białka dla ponad połowy światowej populacji, a w rybołówstwie pracuje 56 mln ludzi. Zmiany klimatu mogą zaburzyć działanie tego złożonego systemu, stojącego za jednym z głównych źródeł pożywienia.

Zespół naukowców pod kierunkiem Christophera Free z Bren School of Environmental Science&Management University of California opublikował raport na temat tego, jak ocieplające się wody morskie mogą wpłynąć na wydajność przemysłu rybołówczego.

Wyniki właśnie ukazały się w "Science".

Naukowcy przejrzeli dane na temat liczebności 124 gatunków w 38 regionach, które reprezentują ok. jednej trzeciej światowych połowów. Porównano to z zapisami temperatur oceanicznych i uznano, że 8 proc. populacji zostało negatywnie dotkniętych ociepleniem, natomiast w przypadku 4 proc. oddziaływanie było pozytywne. Łącznie straty przeważyły zatem zyski.

– Byliśmy zdumieni, jak silnie na populacjach ryb na całym świecie odbiło się ocieplenie. Wśród populacji, które badaliśmy, klimatyczni przegrani przeważyli nad zwycięzcami – powiedział Free.  

Największy wpływ na to, jak ryby reagowały na wzrost temperatur, miał region. Gatunki na tym samym obszarze podobnie charakteryzowały podobne reakcje. Tak samo było w przypadku gatunków należących do jednej rodziny. Naukowcy tłumaczą to podobnymi cechami i cyklami życia, które skutkują zbieżnymi mocnymi stronami i słabościami.

Największe straty, jeśli chodzi o produktywność połowów w latach 1930-2010, zarejestrowano m.in. w Morzu Japońskim, Morzu Północnym, na wybrzeżu Półwyspu Iberyjskiego, w obrębie prądu Kuro Siwo na Oceanie Spokojnym.


Z kolei największe korzyści odnotowano w okolicy kanadyjskiej prowincji Nowa Fundlandia i Labrador, w Morzu Bałtyckim, Oceanie Indyjskim i na północno-wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych.

Choć zmiany w wydajności rybołówstwa są na razie niewielkie, istnieją rozbieżności regionalne. Np. Azja Wschodnia boryka się z największym spadkiem wydajności połowowej – od 15 do 35 proc.

– Oznacza to od 15 do 35 proc. mniej ryb w kategorii pożywienia i zatrudnienia w regionie, który odznacza się najszybszym przyrostem populacji na świecie – przestrzega Free.

Złagodzenie wpływu regionalnych dysproporcji będzie głównym wyzwaniem w przyszłości. Trzeba będzie brać też pod uwagę zmiany klimatu w zarządzaniu rybołówstwem.

Jak zauważył Free, głównym zadaniem stojącym przed przemysłem rybnym będzie unikanie przełowienia, z powodu którego ryby stają się bardziej podatne na ocieplenie, co utrudnia z kolei odbudowę przełowionych populacji.

Naukowiec podkreślił też, że ocieplenie wód oceanicznych to zaledwie jeden z wielu czynników wpływających na morskie ekosystemy i przemysł, który się na nim opiera. Zakwaszenie wody, spadająca zawartość tlenu i utrata siedlisk także źle wpływają na morskie życie.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!