Eksperci o epidemii ASF: najgorsze jeszcze przed Chinami
asf_pap_epa__jerome_favre
Aby pokryć zapotrzebowanie na wieprzowinę, Chiny musiały zwiększyć znacząco jej import. Foto_Jerome Favre/PAP/EPA
Afrykański pomór świń (ASF) sieje spustoszenie w chińskich hodowlach, powoduje wzrost cen mięsa i zmusza ChRL do zwiększania importu. Władze twierdzą, że rynek wraca do normy, ale według ekspertów najgorsze ma dopiero nastąpić – podała w piątek agencja AFP.
Chiny borykają się z ASF od sierpnia 2018 roku. Aby powstrzymać rozprzestrzenianie się choroby, w kraju wybito jak dotąd (według władz) ponad 1,1 mln szt. trzody chlewnej.
Komentatorzy podejrzewają jednak, że prawdziwa liczba wybitych zwierząt może być znacznie wyższa. Z oficjalnych danych wynika, że pogłowie świń w pierwszej połowie roku wynosiło 347,6 mln szt., czyli o 60 mln mniej niż w analogicznym okresie ub.r. Ceny wieprzowiny wzrosły w czerwcu o jedną piątą.
– Najgorsze dopiero nadejdzie (…) Obecnie spada liczba zwierząt. Potem spadnie produkcja i konsumpcja – ocenił pracownik Francuskiego Instytutu Wieprzowiny Jan-Peter Van Ferneij, który zajmuje się monitoringiem rynków zagranicznych.
Producenci wieprzowiny i handlarze starają się przekonać konsumentów, że mięso jest bezpieczne. Wskazują, że ASF nie jest groźny dla ludzi, a chińskie władze stosują surowe przepisy bezpieczeństwa. Chiny są największym producentem i konsumentem mięsa wieprzowego na świecie.
Aby pokryć zapotrzebowanie, Chiny zwiększyły import wieprzowiny m.in. z Unii Europejskiej. Według danych Komisji Europejskiej eksport do Chin wzrósł w okresie od stycznia do kwietnia br. o 37%. Mięso sprowadzane jest również z Brazylii. Zdaniem ekonomistów z banku Nomura, w najbliższych 6 miesiącach ceny mogą wzrosnąć o 40%.
Chińscy urzędnicy zapewniali niedawno, że produkcja „powoli wraca do normy”, a w ciągu ostatnich siedmiu miesięcy wykryto 44 nowe przypadki ASF. Od sierpnia do grudnia 2018 roku takich przypadków było 99.
Nie oznacza to jednak, że problem choroby został rozwiązany. W środę zlokalizowano kolejne ognisko w prowincji Syczuan na południowym zachodzie kraju, gdzie na fermie ze 102 zwierzętami zakażonych było 21.
W kwietniowym raporcie holenderska grupa finansowa Rabobank oceniła, że w tym roku z powodu ASF padnie w Chinach nawet 200 mln szt. trzody. Przewidziała również, że spowoduje to spadek produkcji wieprzowiny o 30%. Wicedyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt (OIE) Matthew Stone ocenił w maju, że Chiny będą się mierzyły z ASF przez wiele następnych lat.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
