Copy LinkXFacebookShare

Mięso znów pojedzie do Chin. Dobra wiadomość dla hodowców

Kanada wznawia eksport wieprzowiny i wołowiny do Chin – poinformował premier Justin Trudeau. Pekin wstrzymał import mięsa w czerwcu twierdząc, że w wieprzowinie i wołowinie znalazły niedozwolone substancje.

Szef rządu napisał na Twitterze, o dobrych wieściach dla farmerów i podziękował Dominikowi Bartonowi, ambasadorowi Kanady w Chinach oraz kanadyjskiemu przemysłowi mięsnemu "za pracę nad ponownym otwarciem tego tak istotnego rynku dla naszych producentów mięsa i ich rodzin".

Chris White, przewodniczący Canadian Meat Council napisał natomiast w specjalnym komunikacie, że "to wspaniała wiadomość".

Mimo tych dobrych wiadomości dla farmerów, komentatorzy są ostrożni w ocenach. Guy Saint-Jacques, były ambasador Kanady w Chinach podkreśla, że nie jest to jeszcze "odwilż" i wskazywał, że epidemia ASF w Chinach była ważnym przyczynkiem do podjęcia korzystnej dla jego kraju decyzji przez Pekin.

Kłopoty z eksportem kanadyjskiej żywności do Chin zaczęły się wiosną, jako kolejna odsłona wojny handlowej wypowiedzianej przez Pekin po aresztowaniu w grudniu ub.r. na wniosek USA wiceprezes Huawei Meng Wanzhou.

Komentatorzy wskazywali, że postępowanie ekstradycyjne trwa w Kanadzie, a kraj stał się zakładnikiem rozgrywki między USA a Chinami. Po aresztowaniu Meng chińskie władze zagroziły Kanadzie poważnymi konsekwencjami, wkrótce potem aresztowano dwóch Kanadyjczyków podejrzanych o działalność zagrażającą bezpieczeństwu narodowemu.


Chińskie sankcje dosięgały po kolei producentów rzepaku, soi, wieprzowiny i wołowiny, czyli tych towarów, dla których Kraj Środka jest ważnym rynkiem eksportowym. To wielkie państwo było drugim co do wielkości rynkiem eksportu kanadyjskiej wieprzowiny i piątym dla wołowiny.

Pozew przeciwko Chinom w tej sprawie Kanada wniosła do Światowej Organizacji Handlu. W maju zaczęły się blokady m.in. eksportu soi (1,7 mld CAD) i wieprzowiny (514 mln CAD).

Pekin twierdził, że w partii mięsa wieprzowego z Kanady znaleziono niedozwolone substancje. Kanadyjska inspekcja sanitarna – Canadian Food Inspection Agency (CFIA) – potwierdziła tylko istnienie sfałszowanego certyfikatu eksportowego. Sprawą zajmuje się policja, ponieważ istnieje podejrzenie, że ktoś podszywał się pod kanadyjskiego eksportera.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!