Copy LinkXFacebookShare

Absurdalna kradzież w lesie. Po co przyjechali złodzieje?

16 wielkich worków zauważyli w trakcie jednego z patroli prewencyjnych strażnicy leśni z Nadleśnictwa Skwierzyna (RDLP w Szczecinie). Okazało się, że złodzieje postanowili zabrać… mech.

"Po przyjrzeniu się okolicy strażnicy doszli do wniosku, że mech został zebrany bezpośrednio w miejscu znalezienia worków. Dlatego też rozpoczęli poszukiwania zbieraczy. Szybko udało im się namierzyć dwie osoby. Sprawcy zostali zobligowani do naprawienia szkody oraz ukarani mandatami" – czytamy w serwisie informacyjnym Lasów Państwowych.

Leśnicy tłumaczą tam, skąd zainteresowanie absurdalnym jakby się wydawało i jednocześnie nielegalnym zbiorem akurat mchu. Chodzi o to, że od kilku lat znajduje on szerokie zastosowanie choćby we florystyce.

"Wykorzystywany jest m.in. w popularnych ostatnimi czasy ‘lasach w słoiku’, w kompozycjach kwiatowych, zielonych ścianach czy dachach. Zgodnie z prawem nie może on być jednak pozyskiwany w lasach. Zwłaszcza na masową skalę. W tym przypadku Straż Leśna miała do czynienia ze zorganizowaną grupą, która pozyskiwała mech do świątecznych stroików. Gotowe produkty miały trafić m.in. na zagraniczny rynek" – wyjaśniają LP.

Gospodarze naszych lasów przestrzegają, że takie działanie przynosi dużo szkody dla przyrody i ekosystemu leśnego. Bo "zielone poduszki mchów nie tylko pełnią ważną funkcję w retencjonowaniu wody i zabezpieczaniu gleby leśnej przed erozją, ale są też domem i środowiskiem życia dla wielu organizmów".

Do tego kradziony w opisywanym przypadku gatunek mchu podlega częściowej ochronie gatunkowej.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!