Copy LinkXFacebookShare

Kolejne zawalone budynki. Rolnik ledwo zdążył wyjść z obory

Od początku roku do połowy lutego na terenie powiatu sokólskiego (woj. podlaskie) odnotowano siedem interwencji związanych z usuwaniem skutków zawalenia się budynków pod ciężarem zalegającego na dachach śniegu.

Zastępy z jednostek OSP Sidra, OSP Dąbrowa Białostocka oraz PSP Sokółka udały się do miejscowości Mościcha. Na miejscu okazało się, że pod ciężarem śniegu zawalił się dach obory.

Wewnątrz nie było zwierząt, ale składowano tam zboże oraz słomę. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Z kolei strażacy z sokólskiej PSP oraz OSP Suchowola, OSP Czerwonka, OSP Karpowicze i OSP Wólka brali udział w akcji we wsi Czerwonka. Tam również zawaliła się więźba dachowa obory.

"W środku znajdowało się 6 sztuk bydła, na szczęście betonowy strop nie zawalił się i zwierzętom nic się nie stało. Jednak ze względów bezpieczeństwa i nietrwałości całej konstrukcji konieczne było przewiezienie zwierzaków w bezpieczne miejsce. Tu z pomocą przyszli sąsiedzi, którzy udostępnili miejsca w swoich budynkach. Strażacy pomogli przetransportować bydło i zabezpieczyli posesję wokół obory. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Można mówić tu o dużym szczęściu, bo właściciel na krótko przed zawaleniem się dachu opuścił budynek" – relacjonują druhowie z OSP w Suchowoli.

Strażacy apelują o zwracanie uwagi na zagrożenia związane z zalegającym na dachach śniegiem. Jego usuwanie to obowiązek prawny i kwestia bezpieczeństwa. Wkrótce zagrożenie może być jeszcze większe, bo zapowiadana odwilż spowoduje, że śnieg będzie mokry, czyli cztery razy cięższy.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!