Copy LinkXFacebookShare

Miody i oleje pod lupą inspektorów. Co wytykali producentom?

72 podmioty, w tym 39 producentów i 33 sklepy objęła kontrola jakości handlowej miodu i produktów wytworzonych na jego bazie. Z kolei u 41 producentów oraz w 35 sklepach pod lupę IJHAR-S wzięła oleje roślinne.

Nie było nieprawidłowości w zakresie cech organoleptycznych, co sprawdzono w 83 partiach miodu. Z kolei w 5 z 83 (6 proc.) zakwestionowano parametry fizykochemiczne.


"Analizę pyłkową wykonano w 35 partiach miodu, z czego 7 zakwestionowano (20 proc.). Nie potwierdzono pochodzenia botanicznego miodów deklarowanych jako odmianowe (ze względu na brak przewagi pyłku przewodniego wskazującego na daną odmianę), a także polskiego pochodzenia miodu wielokwiatowego (z uwagi na obecność ziaren pyłku roślin, które nie występują na terenie naszego kraju)" – podaje Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

Najwięcej, bo 120 partii, zweryfikowano pod względem oznakowania (114 miodu i 6 partii produktów na jego bazie). W 35 (29,2 proc.) stwierdzono nieprawidłowości. Dotyczyły m.in.:

  • sugerowania specjalnych właściwości miodu poprzez stosowanie deklaracji "naturalny"
  • podawania nazwy sugerującej odmianę lub typ miodu (np. "wielokwiatowy z rzepakiem", "miód pszczeli z gryką", "miód z przewagą lipy") albo deklarowania nieprawidłowej odmiany lub typu, których nie potwierdziła przeprowadzona analiza pyłkowa
  • braku obowiązkowej informacji o pochodzeniu
  • podawania niezgodnie z przepisami danych producenta oraz informacji o dacie minimalnej trwałości, warunkach przechowywania i ilości nominalnej


IJHAR-S podała też wyniki kontroli olejów roślinnych, w tym oliwy z oliwek u 41 producentów i w 35 sklepach. W zakresie cech organoleptycznych sprawdzono 47 partii, z czego 16 zakwestionowano (34 proc.) – przede wszystkim z uwagi na wady niedopuszczalne w oliwie z oliwek najwyższej jakości z pierwszego tłoczenia.

16 z 78 partii (20,5 proc.) inspektorzy zakwestionowali, badając parametry fizykochemiczne. Nieprawidłowości wykryte w 39 ze 147 (26,5 proc.) dotyczyły m.in.:

  • podawania dwóch różnych nazw (np. "oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia"i "oliwa z oliwek najwyższej jakości z pierwszego tłoczenia")
  • stosowania niedozwolonych deklaracji, np. "bez konserwantów", "bez sztucznych dodatków" i "100% naturalny" na olejach tłoczonych na zimno, "no GMO" na oleju lnianym czy oznaczeń właściwości organoleptycznych odnoszących się do smaku (np. "smak pełny i harmonijny", "smak umiarkowany", "smak wyrazisty) na oliwie z oliwek najwyższej jakości z pierwszego tłoczenia
  • nieprawidłowego oznaczania pochodzenia surowca w przypadku olejów roślinnych oraz podawania jedynie informacji o pochodzeniu oliwek (bez wskazania miejsca otrzymania oliwy)

    Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące