Copy LinkXFacebookShare

Zwierzęta gospodarskie i maszyny przepadły w ogniu

Kolejne gospodarstwa zostały dotknięte pożarami. Płomienie strawiły budynki z maszynami rolniczymi, padły też zwierzęta hodowlane.

Komenda Powiatowa PSP w Opatowie (woj. świętokrzyskie) otrzymała zgłoszenie o pożarze budynku gospodarczego w miejscowości Dziewiątle.

Okazało się, że jest podzielony na trzy części: inwentarską, gospodarczą oraz warsztatową. Przed przybyciem zastępów mieszkańcy posesji ewakuowali zwierzęta hodowlane oraz prasę kostkującą. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. W ogniu przepadł jednak m.in. kombajn.

– Po zlokalizowaniu pożaru dalsze działania polegały na ewakuacji z budynku składowanych maszyn rolniczych oraz urządzeń, dogaszaniu palącej się słomy i zboża. Spalone płody rolne wyrzucono na zewnątrz w celu dokładnego dogaszenia. Po ugaszeniu pożaru dokonano niezbędnych prac rozbiórkowych ścian grożących zawaleniem – relacjonuje st. asp. Tomasz Murdza z opatowskiej KP PSP.

W płomieniach stanęła obora w Krekolach (pow. lidzbarski, woj. warmińsko-mazurskie). Ratownicy zastali w pełni rozwinięty pożar budynku z całkowicie spalonym dachem, który częściowo zawalił się do środka. Część żywego inwentarza i część maszyn rolniczych, gospodarze zdążyli wyprowadzić.

– Po ponad 6-godzinnych działaniach, w których brało udział 25 strażaków, udało się uratować m.in. budynek mieszkalny, stacje paliwową oraz silos paszowy. Po kontroli pogorzeliska ujawniono ciała 6 spalonych zwierząt – poinformował mł. kpt. Damian Stankiewicz z KP PSP w Lidzbarku Warmińskim.


Stodoła spaliła się również w miejscowości Kraszewice (pow. ostrzeszowski, woj. wielkopolskie). Strażacy gasili płonący obiekt, a jednocześnie bronili sąsiadujących budynków. Podczas działań jeden z funkcjonariuszy policji doznał poparzeń dłoni, w związku z czym strażacy – a później ratownicy medyczni z pogotowia – udzielili mu pomocy.

– Pożar opanowano po około 90 minutach. Spalił się dach i konstrukcja budynku, maszyny rolnicze typu kombajn zbożowy "Bizon", przyczepa samozbierająca, prasa do słomy, przyczepa rolnicza oraz słoma składowana w stodole – wymienia mł. ogn. Radosław Gatkowski z ostrzeszowskiej KP PSP.

Pożar wybuchł ponadto na fermie drobiu w miejscowości Prząsław pod Jędrzejowem (woj. świętokrzyskie). Paliło się poddasze oraz drewniana więźba dachowa w części kurnika. Wewnątrz znajdowało się około 16 tys. sztuk młodego drobiu.

Strażacy gasili płomienie oraz przenosili przy użyciu plastikowych skrzynek zagrożone kurczęta w bezpieczną część budynku, która dodatkowo została wydzielona przy użyciu folii. W ten sposób uratowano znaczna liczbę kurcząt.
 

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!