Copy LinkXFacebookShare

ASF. Nie tylko dziki roznoszą chorobę

Afrykański pomór świń niemal każdego dnia jest stwierdzany w gospodarstwach utrzymujących trzodę chlewną. Wiele wskazuje na to, że obecna sytuacja związana z tą chorobą wymknęła się spod kontroli.

Presja wirusa w środowisku jest bardzo duża, co pokazuje liczba przypadków ASF u dzików. Zdaniem Jacka Jagiełłowicza, prezes Agro Gobarto sp. z o.o., nie tylko dziki odpowiadają za rozwój epidemii.

– Niestety, szereg ostatnich przypadków to bezmyślne, nastawione na szybki zysk, działanie człowieka. Niedawno jedna z firm handlujących świniami w sposób absolutnie cyniczny oszukała ludzi sprzedając im chore zwierzęta. Efekty już widzimy. Kolejne regiony kraju trafiają do czerwonej strefy ASF, w której dobrym hodowcom przyjdzie zapłacić bardzo wysoką cenę za nie swoje błędy. Setki, jeśli nie tysiące hodowców trzody, żyją w strachu o swoją przyszłość- komentuje aktualną sytuację Jacek Jagiełłowicz.

Zwraca on uwagę na to, że obecny kryzys z jakim mamy do czynienia, obnaża słabości i patologie polskiego rynku trzody chlewnej.

– Wciąż słyszymy o przypadkach handlu bez lub na podstawie podrobionych świadectw pochodzenia zwierząt. O ile hodowcy produkujący prosięta, warchlaki czy tuczący tuczniki zarabiają na produkcji lub nie o tyle pośrednicy zarabiają zawsze. Ci nieuczciwi nie tylko zabierają marże rolnikowi ale bezmyślnymi działaniami mogą doprowadzić jego i innych do bankructwa – komentuje Jagiełłowicz.

Prezes Agro Gobarto apeluje, aby bez względu na warunki finansowe, hodowcy nie kupowali warchlaków niewiadomego pochodzenia, ani tym bardziej, nie ukrywali ich chorób.

– Jeśli takie praktyki nie zostaną natychmiast wyeliminowane przez organy kontrolne zapomnijmy o zatrzymaniu ASF o zwalczeniu nie wspominając. Najwyższy czas wziąć się za nielegalne praktyki w obrocie zwierzętami, w przeciwnym wypadku cały kraj będzie jedną wielką strefą ASF. Muszą to zrozumieć wszyscy. Obowiązujące prawo musi być bezwzględnie przestrzegane, a przypadki jego łamania surowo karane. Oczywiście to jeden z wielu niezbędnych kroków do zatrzymania ASF. Jest ich wiele i najwyższy czas na zdecydowane i skoordynowane działania – podsumowuje Jagiełłowicz.

Mapę najnowszych ognisk i przypadków ASF znajdziesz TUTAJ

  • Więcej informacji na temat hodowli trzody chlewnej znajdziesz w najnowszym wydaniu magazynu "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące