Copy LinkXFacebookShare

Blokujący drogę domagają się spotkania z premierem

W okolicach Sampławy (woj. warmińsko-mazurskie) trwa od rana zorganizowana przez rolników 24-godzinna blokada drogi krajowej nr 15. – Domagamy się spotkania z premierem i rozmów na temat polskiego rolnictwa – mówił lider AgroUnii Michał Kołodziejczak.

Od godz. 8 przejazd drogą krajową nr 15 został zablokowany przy skrzyżowaniu z drogą wojewódzką nr 536 w okolicach Sampławy w powiecie iławskim. Jezdnię zatarasowało kilka ciągników, potem dojechało kilka kolejnych. Przepuszczane są jedynie karetki pogotowia. Policja wyznaczyła objazdy, więc w miejscu protestu nie ma korków. W proteście zorganizowanym przez AgroUnię i stowarzyszenie rolników indywidualnych z Warmii i Mazur uczestniczy kilkadziesiąt osób. Mają ze sobą flagi i transparenty, m.in. "Obronimy polską wieś" i "Polskie rolnictwo upada, a dla PIS-u liczy się zabawa". Blokada drogi ma trwać do godz. 8 w środę.

Według organizatorów, głównym powodem protestu są problemy hodowców trzody chlewnej związane z rozprzestrzeniającym się ASF, w tym trudności ze sprzedażą żywca, ale też niskie ceny np. skupu drobiu. Protestujący skarżą się, że ceny nie pokrywają kosztów produkcji.

Podczas konferencji prasowej zorganizowanej w miejscu protestu lider AgroUnii Michał Kołodziejczak mówił, że hodowcy muszą dokładać do produkcji żywności. – Dziś jest jeden podstawowy problem. My już nie mamy z czego dokładać i nie będzie z czego dokładać. Dlatego tutaj rozpoczęliśmy 24-godzinną blokadę – dodał. – My nie chcemy nie wiadomo jakiej pomocy, tylko przestańcie nam przeszkadzać. Gdyby dzisiaj ci ludzie mogli normalnie sprzedawać swoje świnie, nikt by tu nie stał – ocenił.

– Mówimy też jasno, że domagamy się spotkania z premierem i szerokich rozmów na tematy polskiego rolnictwa, które muszą zostać rozwiązane – podkreślił.

Kołodziejczak zapowiedział, że będą kolejne protesty. – Organizujemy w kraju już za siedem dni w wielu miejscach blokady, które będą zgłoszone na 48 i 24 godziny i które będą miały pokazać zator w polskim rolnictwie, bardzo mocne zablokowanie – stwierdził. Rolnicy biorący udział w proteście w Sampławie mówili też, że nie są w stanie spełnić wszystkich wymogów sanitarnych dotyczących bioasekuracji w związku z ASF czy grypą ptaków, bo wymaga to inwestowania znacznych pieniędzy w gospodarstwa. W tej sytuacji obawiają się, że może to oznaczać konieczność likwidacji hodowli.

Organizatorzy protestu zgłosili go wcześniej w urzędzie gminy w Lubawie, który powiadomił o planowanym zgromadzeniu zarządcę drogi. Olsztyńska GDDKiA już w poniedziałek zapowiadała na Twitterze, że DK15 na odcinku między Sampławą a Lubawą "zostanie zastawiona pojazdami rolniczymi z zachowaniem korytarza życia". Policja zaleca kierowcom, którzy planowali podróż tym odcinkiem DK15, żeby na czas blokady korzystali z drogi krajowej nr 16 między Ostródą a woj. kujawsko-pomorskim.

Jak poinformowała asp. sztab. Lucyna Kanicz z iławskiej policji, protest przebiega spokojnie i nie odnotowano dotychczas żadnych incydentów.

 

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?