Copy LinkXFacebookShare

Wszystko szło dobrze aż do przelania pieniędzy. Traktor pozostał na monitorze

Aż 43 tysiące złotych stracił 58-latek próbujący kupić zaoferowany na internetowym portalu ciągnik rolniczy. Takich oszustw jest ostatnio mnóstwo. Policjanci apelują o ostrożność przy zakupach internetowych.

Z uwagi na liczbę, opisywanych także przez Agropolskę.pl, przypadków oszustw przy transakcjach związanych z maszynami rolniczymi, zainteresowani nimi powinni jednak co najmniej rozważyć bezpośrednie spotkania ze sprzedającymi, oglądanie potencjalnych nabytków i ich osobisty odbiór. I to bez oglądania się na kilometry i koszty podróży. Jak pokazują historie przedstawiane przez stróżów prawa, straty naciągniętych klientów mogą być bowiem naprawdę dotkliwe.

Taki znaczny ubytek pieniędzy na koncie odczuł 58-letni mieszkaniec Lublina, który 22 marca zgłosił policjantom, iż padł ofiarą oszustwa.

– Mężczyzna pod koniec lutego znalazł ogłoszenie o sprzedaży ciągnika rolniczego na jednym z portali ogłoszeniowych. Cena pojazdu była atrakcyjna, więc zainteresował się ogłoszeniem. Nawiązał kontakt poprzez wiadomość ze sprzedającym. Po wymianie kilku maili i przeprowadzeniu rozmów telefonicznych, mężczyźni uzgodnili warunki zakupu – relacjonuje nadkom. Kamil Gołębiowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.

Jak wyjaśnia, zgodnie z ustaleniami telefonicznymi sprzedający przesłał drugiej stronie mailowo umowę kupna-sprzedaży. Do wiadomości dołączył dokument, z którego pokrzywdzony wywnioskował, iż transakcja odbywa się pod nadzorem portalu aukcyjnego. Po podpisaniu umowy 58-latek odesłał ją sprzedającemu, a następnie w formie elektronicznej otrzymał fakturę z danymi firmy i numerem rachunku bankowego.

– W dalszej kolejności kupujący przelał na wskazane na fakturze konto bankowe pieniądze w kwocie 43 tysięcy złotych. Gdy ciągnik nie został dostarczony w przewidywanym terminie, mężczyzna zaczął ponaglać sprzedawcę. Ten jednak zwodził go i wskazywał kolejne terminy dostarczenia sprzętu. Ostatecznie zerwał kontakt z kupującym – przekazuje nadkom. Gołębiowski.

Wówczas mieszkaniec Lublina nabrał podejrzeń, iż został oszukany i zgłosił to stróżom prawa. Ci prowadzą teraz postępowanie w tej sprawie.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!