Copy LinkXFacebookShare

Kolejny protest w Brukseli. Rolnicy chcą zbadania rosyjskich wpływów w europarlamencie

Organizacje rolnicze z krajów przyfrontowych będą domagać się w Brukseli m.in. długofalowej pomocy dla państw sąsiadujących Ukrainą i zbadania wpływów lobby rosyjskiego w Parlamencie Europejskim – poinformowali w czwartek przedstawiciele NSZZ RI "Solidarność" i ZZR "Samoobrona".

Jak zapowiedział podczas czwartkowego spotkania z dziennikarzami szef rolniczej Solidarności Tomasz Obszański, na 28 czerwca br. zgłoszony został protest w Brukseli. Mają w nim uczestniczyć rolnicy z Polski, Rumunii, Bułgarii, Czech, Słowacji i Węgier. Spośród polskich organizacji udział w akcji zgłosili m.in. rolnicy z Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych oraz Związku Zawodowego Rolników "Ojczyzna". "To będzie szeroka manifestacja" – wskazał Obszański.

Tanie zboże rosyjskie w UE

Przedstawiciele organizacji rolniczych zamierzają przedstawić Komisji Europejskiej ok. 10 postulatów. "Przede wszystkim domagamy się większego wsparcia ze strony Unii Europejskiej dla rolników z krajów przyfrontowych, którzy ponoszą największe koszty eksportu z Ukrainy" – mówił Obszański. "Ponadto będziemy domagać się zbadania wpływów lobby rosyjskiego w Parlamencie Europejskim" – dodał.

Według szefa NSZZ RI "Solidarność" na teren UE wprowadzane jest tanie zboże rosyjskie, które znacząco ogranicza możliwość sprzedaży przez kraje przyfrontowe zboża z Ukrainy. "Nie może być tak, że tylko niektóre państwa ponoszą ciężar wojny i decyzji podejmowanych przez Brukselę" – zaznaczył Tomasz Obszański.

Prezes rolniczej Samoobrony Marek Duszyński zwrócił uwagę, że z zapowiedzianej przez Komisję Europejską pomocy dla pięciu krajów – chodzi o wsparcie w wysokości 100 mln euro w ramach tzw. drugiej transzy rekompensat – "nie wpłynęło jeszcze ani jedno euro i nie wiadomo, kiedy wpłynie, bo nie ma jeszcze ostatecznych decyzji". Związkowiec zaznaczył, że za ok. 1,5 miesiąca zaczynają się żniwa, a rolnicy mają problem ze sprzedażą ziarna z ubiegłego roku.

NSZZ RI "Solidarność" przedstawiło szacunki, według których polscy rolnicy ponieśli koszty w wysokości ok. 2 mld euro w wyniku m.in. podwyżek cen energii, nawozów, środków ochrony roślin a także zaburzeń na rynku rolno-spożywczym w Europie.

Milionów euro nadal brak

Zgodnie z porozumieniem z Komisją Europejską z końca kwietnia br., Polska, Bułgaria, Słowacja i Węgry zniosły blokady importu produktów rolno-spożywczych z Ukrainy. Zamiast tego został wprowadzony tymczasowy (do 5 czerwca z możliwością przedłużenia) unijny zakaz importu do pięciu tzw. krajów przyfrontowych – Polski, Słowacji, Węgier, Rumunii i Bułgarii – czterech zbóż z Ukrainy: pszenicy, kukurydzy, rzepaku i słonecznika. Produkty te nadal mogą znajdować się w tranzycie przez pięć państw członkowskich w ramach wspólnej celnej procedury tranzytowej lub trafiać do kraju lub terytorium poza UE.

Rolnicy z pięciu krajów UE graniczących z Ukrainą mieli także otrzymać rekompensaty z unijnej rezerwy kryzysowej w wysokości 100 mln euro. Z tego pakietu Polska miała otrzymać najwięcej, bo prawie 40 mln euro. UE dotychczas nie uwolniła obiecanych środków. Minister rolnictwa Robert Telus poinformował we wtorek po zakończeniu posiedzenia unijnych ministrów rolnictwa w Brukseli, że decyzja o wypłacie środków z unijnej kasy jest wciąż przekładana. Szef MRiRW zastrzegł, że nie są to środki najważniejsze i zapewnił, że polscy rolnicy dostaną obiecane od rządu wsparcie.

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!