Copy LinkXFacebookShare

Wyglądało groźnie. Zderzenie bmw i ciągnika z beczką oceni sąd

Choć obraz sytuacji po zderzeniu ciągnika rolniczego z osobowym bmw wyglądał naprawdę groźnie, na szczęście nikomu nic się nie stało. O kwestii winy będzie decydował sąd.

Służby ratunkowe – policjanci i strażacy – zostały w zeszłym tygodniu (10 kwietnia) wezwane na miejsce groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego w miejscowości Goczałki (pow. grudziądzki, woj. kujawsko-pomorskie). Zderzyły się tam auto marki BMW oraz zestaw rolniczy – ciągnik z doczepioną beczką asenizacyjną. Na szczęście straty ograniczyły się do uszkodzeń w pojazdach – nikomu nic poważnego się nie stało.

Z ustaleń policjantów wynikało, że kierowca traktora skręcał w lewo z drogi wojewódzkiej nr 538 na pole, a jednocześnie ten rolniczy zestaw wyprzedzało bmw.

– Pojazdy zderzyły się. Auto osobowe ma zniszczony przód. Nieco mniej uszkodzona jest przednia część pojazdu rolniczego – informował na łamach portalu TVP3 Bydgoszcz asp. Łukasz Kowalczyk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Grudziądzu.

Według portalu, wskazywany jako winny doprowadzenia do kolizji rolnik nie poczuwał się do tego, więc sprawa za pośrednictwem policjantów swój finał znajdzie w sądzie. Traktorzysta będzie przed nim odpowiadał nie tylko jako prawdopodobny sprawca kolizji, ale także za prowadzenie pojazdu bez odpowiednich uprawnień (stróże prawa ustalili, że mógł prowadzić jedynie sam ciągnik, bez przyczepy).

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Policjanci odzyskali skradziony ciągnik. Dwie osoby staną przed sądem

Hodowla

Choroba niebieskiego języka. Aż 28 nowych ognisk!