Copy LinkXFacebookShare

Polska liderem w imporcie duńskich warchlaków

W styczniu i lutym Polska stała się głównym importerem duńskich warchlaków prześcigając Niemców. Przez ten okres dostarczono do nas 1,12 mln sztuk tych zwierząt.

Polska, poza importem tuczników, mięsa z Niemiec, Holandii, Belgii, a nawet z Hiszpanii, importuje też warchlaki i to w znacznych ilościach.

– Na ten problem zwrócili uwagę nasi koledzy z Polskiego Związku Niezależnych Producentów Świń, którzy wskazali, że obecne przepisy pozwalają na to, by już nawet mięso zaimportowane z zewnątrz, ale poddane obróbce w Polsce można było nazywać … polskim mięsem! – alarmuje Bartosz Czarniak*, dodając:

– Podobnie mamy z tucznikami, które de facto nie urodziły się w Polsce, ale są traktowane jako krajowe!

Takie informacje wprowadzają w błąd konsumenta, który myśląc, że wspiera polskiego rolnika, tak naprawdę wspiera zagraniczne koncerny.

– Uważam, że na import zwierząt należy patrzeć nie dwutorowo, czyli oddzielnie na tuczniki i oddzielnie na warchlaki, tylko jednokierunkowo. Musimy dążyć do zmian w przepisach, które będą premiować polski produkt oraz rozwój polskich gospodarstw, a nie międzynarodowych koncernów – dodaje hodowca.

*Bartosz Czarniak jest hodowcą świń oraz rzecznikiem prasowym Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej POLSUS.

Więcej informacji na temat hodowli i produkcji trzody chlewnej znajdziesz w magazynie "Hoduj z Głową Świnie".

Nasz magazyn można zaprenumerować w tradycyjnej formie TUTAJ oraz w e-prenumeracie TUTAJ




 

 

Zobacz nas w Google News

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?