Zaprawianie ziarna zbóż ozimych

Zaprawianie ziarna to pierwszy i zarazem najważniejszy zabieg w chemicznej ochronie zbóż ozimych. W odniesieniu do wielu sprawców chorób jest to jedyna dostępna metoda ich zwalczania – nie można już później nadrobić zaniedbania żadnym zabiegiem opryskowym.
Dotyczy to zwłaszcza patogenów przenoszonych przez ziarno oraz bytujących w glebie, które atakują rośliny już od momentu kiełkowania, powodując zgorzele przedwschodowe i powschodowe siewek. W przypadku śnieci, głowni czy pasiastości liści nie ma żadnej alternatywnej, chemicznej metody ich zwalczania w trakcie wegetacji. Rezygnacja z zaprawiania oznacza więc realne ryzyko strat plonu oraz obniżenia jego jakości, ponieważ materiał siewny bez zaprawy ma znacznie gorsze szanse prawidłowego rozwoju i przezimowania. Zasada ta obowiązuje niezależnie od gatunku zboża – dotyczy zarówno pszenicy, żyta, pszenżyta, jak i jęczmienia.
Niezaprawiane vs. zaprawiane ziarno
Efekty wysiewu niezaprawionego ziarna widać zwykle bardzo szybko – najczęściej już w początkowej fazie ich rozwoju. Objawiają się one nierównomiernymi wschodami, placami bez obsady roślin, wypadami w rzędach oraz obecnością roślin porażonych przez cały szereg grzybów chorobotwórczych. Część patogenów, których rozwój ograniczają zaprawy nasienne, ujawnia swoją obecność dopiero w fazie kłoszenia zbóż– dotyczy to zwłaszcza śnieci i głowni. Straty w plonie ziarna z tego tytułu szacuje się na ok.4-6 dt/ha. A do tego dochodzi ryzyko uzyskania ziarna wadliwego, zanieczyszczonego strukturami grzybów (śnieć) lub zarodnikami głowni (teliospory). Takie ziarno bywa odrzucane w skupie. Nie nadaje się ono na paszę. A jego jedynym przeznaczeniem pozostaje produkcja bioetanolu lub przeznaczenie na opał…
Warto również pamiętać, że część zapraw, dzięki przedłużonemu działaniu i odpowiedniemu składowi, ogranicza we wczesnych fazach rozwojowych porażenie przez patogeny zwalczane zwykle zabiegami nalistnymi, takie jak: rdza brunatna, rdza jęczmienia, mączniak prawdziwy zbóż i traw, rynchosporioza zbóż czy septorioza paskowana liści. Dzięki temu pierwsze objawy tych chorób pojawiają się później, co pozwala opóźnić termin wykonania pierwszego zbiegu opryskiwania w sezonie wegetacyjnym.
Ocena zdolności kiełkowania przed zaprawianiem ziarna
Zanim przystąpi się do zaprawiania, konieczne jest sprawdzenie zdolności kiełkowania materiału przeznaczonego do siewu. W wyspecjalizowanych zakładach zajmujących się zaprawianiem ziarna, kontrola ta jest wykonywana rutynowo, dzięki czemu producent otrzymuje materiał o potwierdzonej jakości. Inaczej jest w gospodarstwach, w których rolnicy zaprawiają ziarno samodzielnie. W takich przypadkach zdolność kiełkowania bywa pomijana, co w niektórych sezonach może prowadzić do niemiłych niespodzianek, zwłaszcza po roku suszy lub nadmiernych opadów w okresie dojrzewania i zbioru. W sezonach suchych ziarno, zwłaszcza pszenicy, bywa drobne i niedojrzałe, co również negatywnie wpływa na kiełkowanie. Sezony wilgotne, z częstymi opadami w czasie kwitnienia i kłoszenia, sprzyjają rozwojowi fuzariozy kłosów (Fusarium spp.), której obecność w istotny sposób obniża zdolność kiełkowania ziarna. W obu przypadkach odpowiednio dobrana zaprawa pomaga utrzymać właściwą dla danej partii zdolność kiełkowania.
Osobną kwestią jest ziarno zaprawione w poprzednim sezonie, którego rolnicy nie zdążyli wysiać. Jeżeli było ono przechowywane prawidłowo, w suchym, przewiewnym i chłodnym pomieszczeniu, powłoka zaprawy zachowuje swoje właściwości grzybobójcze. Taki materiał, po sprawdzeniu wyglądu oraz zdolności kiełkowania, można bezpiecznie wysiać. Jest to jednak sytuacja wyjątkowa. Zasadą pozostaje więc zaprawianie materiału bezpośrednio przed siewem lub, w przypadku dużych partii, najwyżej kilka tygodni wcześniej.
Jakość wykonania zabiegu
O skuteczności zaprawiania decyduje nie tylko wybór właściwego preparatu, lecz również technika jego naniesienia. Do zaprawiania należy używać materiału dorodnego i czystego, pozbawionego kurzu i pyłu – zanieczyszczenia wiążą zaprawę i sprawiają, że część dawki nie trafia na powierzchnię ziarna. Ziarniaki uszkodzone mogą natomiast wchłaniać więcej zaprawy niż zdrowe, co grozi zahamowaniem wzrostu siewek, czyli wystąpieniem zjawiska fitotoksyczności. Pokrycie ziarna zaprawą powinno być jednolite. Zbyt intensywne przebarwienie lub gruba warstwa osadu mogą świadczyć o przedawkowaniu. I tak np. w przypadku zapraw wieloskładnikowych zwiększenie dawki już o 10-20 proc. może zahamować wschody. Z drugiej strony niedostateczne pokrycie oznacza, że część ziarniaków w partii pozostaje w ogóle niezabezpieczona. Albo zabezpieczona tylko częściowo, co nie daje pewności ochrony wschodzących roślin przed infekcją.
Najwyższą jakość zaprawiania zapewniają precyzyjne zaprawiarki wyposażone w odpylacz, które dokładnie dozują preparat na czyste, wolne od pyłu ziarno. W mniejszych gospodarstwach, gdy brak jest dostępu do takiego sprzętu, zaprawianie bywa wykonywane prowizorycznie, np. w betoniarce. Rozwiązania tego typu należy jednak traktować jako ostateczność. Gdyż nie gwarantują one ani równomierności pokrycia, ani bezpieczeństwa dla osoby wykonującej zabieg. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest zakup gotowego materiału siewnego zaprawionego w wyspecjalizowanym przedsiębiorstwie. Na jakość pokrycia wpływa też masa tysiąca ziaren (MTZ). Im jest wyższa, tym mniejsza liczba ziarniaków przypada na daną dawkę zaprawy, co przekłada się na lepsze i bardziej równomierne pokrycie powierzchni ziaren.
Ważny jest dobór substancji czynnej i formulacji
Zaprawy różnią się między sobą składem chemicznym i liczbą substancji czynnych. Przekłada się to na szerszy lub węższy zakres zwalczanych patogenów. Część preparatów ma charakter uniwersalny i można je stosować do zaprawiania ziarna wszystkich gatunków zbóż, inne są zarejestrowane wyłącznie do materiału siewnego konkretnego gatunku, np. jęczmienia, gdzie szczególnie istotne jest zwalczanie głowni pylącej, głowni zwartej i pasiastości liści. Osobną grupę stanowią zaprawy „wyspecjalizowane”. Są one przeznaczone do zwalczania patogenów o specyficznej biologii, takich jak np. śnieć karłowa czy zgorzel podstawy źdźbła.
Jedną z częściej wykorzystywanych substancji czynnych w zaprawach nasiennych jest tebukonazol. Jest on skuteczny m.in. wobec sprawców: śnieci cuchnącej, głowni oraz zgorzeli siewek powodowanej przez grzyby rodzaju Fusarium. W tabeli 1. podano wykaz sprawców chorób ograniczanych przez zabieg zaprawiania. W zależności od substancji czynnej, działanie zaprawy może mieć charakter układowy lub powierzchniowy. Na wykresie przedstawiono wykaz s.cz. oraz ilość zapraw zarejestrowanych w Polsce w uprawie pszenicy ozimej (wykres 1).
Nie zaleca się samodzielnego łączenia dwóch lub kilku zapraw w celu poszerzenia spektrum zwalczanych patogenów. Dostępne na rynku preparaty są komponowane tak, aby mieszanie nie było potrzebne, a sporządzanie własnych mieszanin nie przynosi realnych oszczędności.
Korzyści dla rozwoju i przezimowania roślin
Rośliny wschodzące z ziarna zaprawionego wschodzą lepiej i bardziej równomiernie. A ich system korzeniowy jest zwykle lepiej wykształcony – korzenie są liczniejsze, dłuższe i mocniejsze. Takie zboża, niezależnie od gatunku, silniej się krzewią jesienią. Dzięki dobrej kondycji i ochronie przed patogenami glebowymi oraz przenoszonymi z ziarnem, lepiej znoszą zimę. Ma to bezpośrednie przełożenie na wysokość i jakość plonu uzyskanego w kolejnym sezonie.
Podsumowując, zaprawianie ziarna zbóż ozimych to zabieg, którego nie można pominąć ani zastąpić późniejszą ochroną nalistną. Jego skuteczność zależy od trzech powiązanych ze sobą elementów:
- jakości materiału siewnego (w tym sprawdzonej zdolności kiełkowania),
- właściwego doboru zaprawy dostosowanej do zagrożeń w danej uprawie,
- precyzji wykonania zabiegu.
Najlepsze efekty daje skorzystanie z usług wyspecjalizowanych przedsiębiorstw dysponujących nowoczesnymi zaprawiarkami. Niezależnie jednak od miejsca wykonania zabiegu, dobrze zaprawione ziarno pozostaje najtańszą i najskuteczniejszą formą ochrony zbóż ozimych przed chorobami we wczesnych fazach rozwoju.



