Copy LinkXFacebookShare

Erozja wodna i wietrzna – jak jej zapobiegać?

facelia
Poplony oraz międzyplony są najtańszą i najskuteczniejszą metodą ochrony gleby przed erozją. Fot. Martyna Kotecka

Erozja wodna i wietrzna staje się jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla żyzności gleb w Polsce. Coraz częstsze gwałtowne ulewy, wiatry i długie okresy przesuszenia powodują, że wierzchnia warstwa gleby jest niszczona szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Utrata struktury, spływ próchnicy, mniejsza pojemność wodna i większa podatność na suszę to skutki, które rolnicy obserwują na polach w całym kraju.

Największe straty występują na glebach lekkich, na stokach oraz tam, gdzie gleba pozostaje długo bez okrywy roślinnej. Intensywna orka, duże przerwy między zbiorem a kolejnym siewem i brak roślin poplonowych sprzyjają rozpylaniu cząstek gleby oraz ich wymywaniu.

Erozja wodna pojawia się głównie podczas gwałtownych opadów, kiedy woda spływa po powierzchni, zabierając ze sobą cząstki próchnicy i składników pokarmowych. Erozja wietrzna jest typowa dla okresów suchych i bezśnieżnych zim. Powstaje ona gdy wiatr unosi lekkie frakcje gleby, szczególnie tam, gdzie brakuje roślin lub resztek pożniwnych. Gleba pozostawiona bez okrywy traci stabilność, a jej agregaty rozpadają się pod wpływem każdego impulsu pogodowego. W efekcie profil staje się coraz bardziej podatny na przesuszenie. Natomiast rośliny następcze mają trudniejszy dostęp do wody i składników pokarmowych.

Poplony jako osłona pola

Poplony oraz międzyplony są najtańszą i najskuteczniejszą metodą ochrony gleby przed erozją. Rośliny takie jak facelia, gorczyca, żyto czy mieszanki wielogatunkowe tworzą gęstą okrywę, która stabilizuje powierzchnię pola i chroni ją przed uderzeniami kropel deszczu. Ich korzenie wiążą cząstki gleby, poprawiają strukturę i zwiększają infiltrację wody. Poplony zatrzymują wodę opadową, ograniczają spływ powierzchniowy, wiążą azot i inne składniki, zapobiegając ich wymywaniu, a także zwiększają aktywność mikrobiologiczną gleby. Biomasa poplonów stanowi cenne źródło materii organicznej, a po wymieszaniu z glebą działa jak naturalny nawóz. W praktyce oznacza to, że gleba szybciej odbudowuje strukturę gruzełkowatą. Lepiej trzyma również wodę i staje się bardziej odporna na ekstremalne zjawiska pogodowe.

Czasami mniej znaczy lepiej

Coraz więcej gospodarstw rezygnuje z corocznej orki na rzecz systemów uproszczonych. Uprawa bezorkowa ogranicza rozpylenie gleby, poprawia jej zdolność retencji wody i pozwala utrzymać warstwę resztek roślinnych na powierzchni. Ta warstwa działa jak naturalna bariera przeciw erozji, spowalnia wiatr, zatrzymuje wodę i chroni agregaty glebowe.

Badania pokazują, że niektóre gleby uprawiane w systemie bezorkowym tracą nawet o 60% mniej materii organicznej niż gleby po intensywnej orce. Uproszczenia sprzyjają również życiu biologicznemu. Dżdżownice, mikroorganizmy i grzyby mikoryzowe szybciej odbudowują strukturę gleby, zwiększając jej odporność na zmywanie i rozpylenie. Systemy uproszczone są szczególnie skuteczne na glebach lekkich, gdzie każdy zabieg uprawowy może prowadzić do utraty wilgoci i destabilizacji struktury. W latach suchych różnica między polem prowadzonym w systemie uproszczonym a intensywnie oranym jest widoczna gołym okiem. Gleba z resztkami roślinnymi dłużej utrzymuje wilgoć i wolniej się przegrzewa.

Erozja a resztki pożniwne

Pozostawienie na powierzchni pola resztek pożniwnych to jedna z najprostszych metod ochrony gleby. Słoma, liście buraczane czy resztki kukurydzy zatrzymują wilgoć, ograniczają parowanie i spowalniają siłę wiatru tuż przy powierzchni gleby. Rozkładająca się materia organiczna zwiększa zawartość próchnicy, poprawia strukturę gruzełkowatą i wzmacnia agregaty glebowe. Gleba staje się bardziej odporna na zmywanie i rozpylenie, a jednocześnie lepiej magazynuje wodę. Resztki pożniwne są szczególnie ważne w okresach jesiennozimowych, gdy gleba pozostaje długo bez roślin i jest najbardziej narażona na erozję. W połączeniu z poplonami tworzą system ochronny, który działa przez cały rok.

Odpowiedni kierunek uprawy i pasy ochronne

Na terenach nachylonych warto prowadzić uprawę wzdłuż poziomic, a nie w dół stoku. To prosty zabieg, który potrafi zmniejszyć erozję wodną nawet o jedną trzecią. Dodatkowo pasy roślin trwałych lub traw między polami tworzą fizyczną barierę zatrzymującą spływające cząstki gleby i wodę. To rozwiązanie szczególnie skuteczne na dużych areałach i w regionach o dużej zmienności ukształtowania terenu. Pasy ochronne stabilizują glebę, poprawiają retencję wody i zwiększają odporność profilu na gwałtowne zjawiska pogodowe. Jednocześnie stanowią one siedlisko dla pożytecznych organizmów.

Erozja – jak jej zapobiegać?

Zapobieganie erozji to proces, który wymaga łączenia kilku elementów: poplonów, pozostawienia resztek pożniwnych i właściwego kierunku uprawy. Dzięki temu gleba zyskuje naturalną ochronę, lepiej zatrzymuje wodę i składniki odżywcze. Natomiast rolnik zyskuje stabilność plonów nawet w latach o trudnych warunkach pogodowych.

Przeczytaj również: Gorczyca po żniwach

Zobacz nas w Google News

siew rzepaku, przygotowanie stanowiska pod siew rzepaku
Uprawa

Siew rzepaku ozimego krok po kroku

dopłaty do loch, dopłaty do trzody chlewnej, lochy, loszki hodowlane, trzoda chlewna, świnie, pomoc dla rolników, MRiRW, ARiMR, de minimis, wsparcie hodowców
Hodowla

Dopłaty do loch: 1000 zł na maciorę i 2000 zł do loszki hodowlanej