Copy LinkXFacebookShare

McCormick X7.670 VT-Drive w teście RPT

Grono producentów oferujących ciągniki ze skrzynią o nieskończonej liczbie biegów powiększyło się w ubiegłym roku o amerykańską firmę McCormick. Postanowiliśmy sprawdzić w polu przedstawiciela tej marki uzbrojonego w przekładnię bezstopniową o nazwie VT-Drive.

Na nasz poligon testowy dostarczony został model X7.670. Ciągnik ten posiada półramową konstrukcję i dostępny jest w dwóch wariantach skrzyniowych: Pro-Drive i VT-Drive. W pierwszym przypadku moment z silnika na koła przenosi przekładnia typu semi-powershift, zaś w drugim przekładnia bezstopniowa. Wersję ciągnika z płynną zmianą biegów sprawdziliśmy na hamowni oraz podczas uprawy pożniwnej na ściernisku po pszenicy. McCormick agregowany był z: zawieszanym wielozadaniowym agregatem zębowym, półzawieszanym agregatem talerzowym, a także z zawieszaną broną palcową.

Masa własna ciągnika według tabliczki znamionowej wynosi 7,85 t. Po uwzględnieniu przedniego TUZ-a o wadze około 400 kg oraz zamontowanego na nim ważącego 1,1 t obciążnika monoblokowego uzyskujemy ciągnik o ciężarze nieznacznie przekraczającym 9,4 t. Współczynnik ciężaru do mocy maksymalnej na poziomie blisko 52 kg/KM to bardzo dobry wynik dla traktora w roli typowego konia pociągowego do ciężkiej roboty. Jeśli dla kogoś by to jeszcze mało, to masę ciągnika możemy zwiększyć pierścieniami balastowymi przykręcanymi do felg tylnych kół.

Odpowiednie proporcje między ciężarem a mocą niewiele pomogą bez solidnego ogumienia. W tej kwestii dostarczony McCormick także nie zawiódł. Na jego przedniej osi znajdowały się opony francuskiej marki Michelin w rozmiarze 600/60R30. Z tyłu ciągnik wyposażony był w ogumienie tego samego producenta o szerokości 71 cm i średnicy osadzenia felgi 42 cale. Taki zestaw opon to podstawowe wyposażenie dla tego modelu.

Sercem testowanego ciągnika jest silnik Betapower z włoskiej stajni FPT. Ta sześciocylindrowa doładowana jednostka o pojemności skokowej 6,7 l dostosowana jest normy emisji spalin Euro IIIB. Spełnienie tego standardu to m.in. zasługa katalizatorów DOC i SCR. Motor posiada podwójną charakterystykę mocy i momentu obrotowego. System power boost w ciągnikach McCormick nosi nazwę Power Plus. W podstawowej charakterystyce traktor rozwija nominalnie 176 KM przy 2200 obr./min oraz maksymalnie 181 KM przy 1900 obr./min.

 

Maksymalny moment obrotowy w zasadniczym trybie pracy silnika wynosi 752 Nm i generowany jest dla 1500 obr./min. Mapa aplikacji paliwa przy aktywnym systemie Power Plus pozwala wycisnąć większą moc: znamionową o 15 KM oraz maksymalną o 14 KM. Szczytowy moment obrotowy wzrasta z kolei wówczas z 752 do 810 Nm. Przytoczone wartości to tzw. parametry brutto, czyli nie uwzględniające strat związanych z osprzętem silnika.

Obsługa jednostki napędowej jest dość przyjazna. W celu uniesienia maski musimy dość mocno nadusić kluczykiem bądź innym wąskim solidnym narzędziem znajdujący się w jej przedniej prawej części ścięty sworzeń. Ta niezbyt komfortowa operacja podyktowana jest jednak względami bezpieczeństwa. Pokrywa silnika otwiera się w dwóch stopniach. Pierwszy etap w zupełności wystarczy do oczyszczenia pakietu pięciu chłodnic.

Przedmuchanie poszczególnych jego segmentów ułatwia przegubowe zawieszenie. Rozwiązanie to bardzo nam przypadło do gustu. Wystarczy pociągnąć i jednocześnie podnieść do góry dźwignią z niebieską rączką, aby uzyskać obustronny dostęp do chłodnicy klimatyzacyjnej oraz jednostronny dostęp do intercoolera. W następnym etapie poprzez dźwignię z czarną końcówką odbezpieczamy zatrzask, po czym dzięki siłownikom pneumatycznym kolejne segmenty rozchylają się niczym harmonijka.

Mniej komfortowy dostęp mamy do filtra powietrza. W celu wyciągnięcia jego wkładu najlepiej skręcić maksymalnie przednie koła w ten sposób, aby ułatwić sobie wejście w przestrzeń pomiędzy przednią a tylną oponą po lewej stronie ciągnika. Zastosowany filtr powietrza to tzw. PowerCore z cyklonowym czyszczeniem wstępnym.

Do komfortu napełniania zbiorników paliwa i płynu AdBlue nie mieliśmy większym zastrzeżeń. Wlewy obu z nich umieszczone są z lewej strony ciągnika. Znajdują się one blisko siebie na jednej wysokości wynoszącej niespełna 1,5 m. Pojemność baku paliwa to 320 l, zaś zbiornik z charakterystycznym niebieskim korkiem mieści 38 l roztworu mocznika.

Więcej przeczytasz w RPT 12/2016. ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

PFHBiPM podała wyniki, krowy mleczne, produkcja mleka, PFHBiPM, wydajność krów, ocena użytkowości, hodowla bydła,
Hodowla

PFHBiPM podała wyniki oceny za 2025 rok. Co ze strukturą stad?

owiur, eliminacje, olimpiada
Olimpiada

Szczegóły eliminacji okręgowych XLIX edycji OWiUR