Copy LinkXFacebookShare

Massey Ferguson 65 (1958-1966 r.)

W ciągu ośmiu lat produkcji ciągników MF-65 zbudowano ich ponad 60 tys. Do zakupu tej maszyny zachęcała z pewnością wysokoprężna jednostka Perkinsa i możliwość zamówienia przekładni ze wzmacniaczem momentu.

Rok 1955 oznaczał wiele zmian w ofercie przedsiębiorstwa Massey-Harris-Ferguson. Na scenie pojawił się Ferguson FE-35, będący następcą kultowego modelu TE-20. Nowy model wniósł wiele potrzebnych zmian. W stosunku do poprzednika otrzymał on sześciobiegową, dwuzakresową skrzynię przekładniową, z dwustopniowym sprzęgłem i niezależnymi obrotami wałka WOM. Hydrauliczny układ trzypunktowego podnośnika wyposażono w mocniejszą pompę, co poprawiało jego udźwig. Natomiast mocniejszy, bo 31-konny, silnik benzynowy Continental uzupełniony został 37-konnym dieslem Standard z fabryki Banner Lane.

Do upraw rzędowych

W tym samym roku zaprezentowano jeszcze jeden ciągnik Ferguson F-40, który właściwie stanowił odmianę FE-35 cechującą się podwyższonym prześwitem. Dedykowano go do upraw rzędowych. W sieci sprzedaży Massey Harrisa traktor ten nosił oznaczenie MH-50. Jednak polityka utrzymywania dwóch odrębnych marek była bardzo kosztowna. Dlatego w 1957 r. przedsiębiorstwo Massey-Harris-Ferguson skróciło swoją nazwę do Massey Ferguson. Zarząd firmy postanowił wprowadzić dla wszystkich ciągników jednolitą stylistykę Massey Harrisa. Traktory otrzymały czerwoną maskę i szary korpus. Wpłynęło to też na ujednolicenie nomenklatury modeli F-40 i MH-50, które odtąd budowano pod wspólną nazwą Massey Ferguson 50.

 

Nowy model, zmiany niewielkie

W 1958 r. do sprzedaży wszedł Massey Ferguson 65. Zmiany nie były duże. Skrzynie biegów, tylne mosty i hydraulika pozostały niemal identyczne jak w modelach MF-50 i MF-35. Do napędu sześćdziesiątki piątki zastosowano silnik benzynowy marki Continental o większej pojemności i tylko nieco większej mocy 32 KM. Warto wspomnieć, że obok konwencjonalnych traktorów MF-65 z czterokołowym układem jezdnym w amerykańskiej filii firmy w Wisconsin powstawały do prac rzędowych ciągniki z podwoziem trzykołowym.

Instalacja LPG, potem Perkins

Pod koniec lat 50. XX w. brak w ofercie wysokoprężnego silnika był poważnym problemem. Gaźnikowa jednostka na tle konkurencji stała na przegranej pozycji w stosunku do wydajniejszego i oszczędniejszego diesla. Jedynym rozwiązaniem, jakie proponowano nabywcom ciągników MF-65, była instalacja zasilającą gazem LPG. Jednak przełom nastąpił w 1959 r., gdy Massey Ferguson przejął producenta silników Perkins. Dzięki temu uzyskano dostęp do doskonałych jednostek diesla. To wpłynęło korzystnie między innymi na losy modelu MF-65. Bardzo szybko opracowano adaptację czterocylindrowej jednostki 4A-203. Od 1960 r. nabywcy mogli już cieszyć się mocą 44 KM i do tego oszczędzać na zużyciu paliwa. Perkins 4A-203 stanowił bardzo trwałą jednostkę wyposażoną w układ zasilający z rotacyjną pompą wtryskową. Na tym jednak nie koniec. Wkrótce gamę silników wzbogaciła czterocylindrowa jednostka A4.192, również o mocy 44 KM,  lecz z mniejszymi o 2 mm średnicami każdego z cylindrów. 

Przekładnia Multi-Power

Od 1962 r. nabywca mógł zamówić ciągnik MF-65 z przekładnią Multi-Power. Był to opatentowany przez MF wzmacniacz momentu obrotowego. Tego rodzaju przekładnię początkowo zaprojektowano w 1960 r. dla najmłodszego dziecka koncernu, modelu MF-135. Stanowiła ona w zasadzie rozwinięcie wspólnej dla wszystkich ciągników (MF-35, MF-42,MF-50 MF-60,MF-65), sześcioprzekładniowej skrzyni biegów. Multi-Power umożliwiał zmniejszenie prędkości o około 30% bez zatrzymywania ciągnika. W tamtym czasie było to bardzo nowoczesne i wygodne w użyciu rozwiązanie, szczególnie kiedy zachodziła potrzeba zwiększenia siły uciągu przy wzrastających oporach pracy. Wzmacniacz momentu zabudowany był w przedniej części skrzyni biegów. Pierwsze wzmacniacze Multi-Power składały się z dwóch par kół zębatych, stale zazębionych ze sobą i osadzonych na dwóch wałkach. Jedno z kół osadzone było luźno na tulejowanym wałku pośrednim i łączyło się z nim poprzez sprzęgiełko samoczynne. Gdy nastąpiło rozłączenie hydraulicznego sprzęgła wielopłytkowego wzmacniacza, to luźne koło otrzymywało napęd pod wpływem nacisku sprężyny sprzęgiełka samoczynnego i następowała redukcja przełożenia. Łączna kombinacja biegów pozwalała uzyskać 12 przełożeń w przód i cztery w tył.

Artykuł ukazał się w RPT 12/2014. ZAPRENUMERUJ

 

 

 

Zobacz nas w Google News

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny, WNI, ARiMR, Inspekcja Weterynaryjna, hodowcy, bydło, trzoda chlewna, drób
Hodowla

Weterynaryjny Numer Identyfikacyjny. Będzie prostsza procedura

VIII Lubuska Konferencja Bydła Mięsnego, hodowla bydła mięsnego, buhaj limousine, żywienie mamek, pierwiastki, selekcja bydła
Hodowla

Lubuska Konferencja Bydła Mięsnego odbyła się po raz ósmy

Aktualności

Policjanci rozpoczęli kontrole rolników. „Nie będzie taryfy ulgowej”