Specustawa w sprawie ASF wróciła do komisji. Są poprawki
tuczniki_2
W 2016 roku wartość eksportu unijnej wieprzowiny poszła w górę o ponad miliard euro. Foto_Mirosław Lewandowski
Projekt ustawy dotyczący zwalczania ASF został przekazany do połączonych komisji rolnictwa i ochrony środowiska. Rozpatrzą one poprawki zgłoszone przez posłów podczas drugiego czytania projektu w Sejmie.
– Nowa ustawa jest potrzebna i pomoże w walce z ASF, jest oczekiwana przez rolników, hodowców i Polaków – mówił poseł sprawozdawca, przewodniczący komisji rolnictwa Robert Telus (PiS).
Ryszard Bartosik (PiS) zauważył, że nowe przepisy włączają do zwalczania ASF policję i wojsko, tak by można było skutecznie i bezpiecznie przeprowadzać polowania.
Poseł zgłosił ponadto w imieniu swojego klub poprawkę, która zakłada, że minister środowiska – w drodze rozporządzenia – określi tryb składania i rozpatrywania wniosków o dzierżawę obwodów łowieckich.
Projekt specustawy skrytykowały kluby opozycyjne: Koalicja Obywatelska, Lewica, Koalicja Polska-PSL- Kukuz'15. Konfederacja uznała z kolei, że zaproponowane rozwiązania "to droga w dobrym kierunku", choć w opinii posłów projekt powstał za późno i jest procedowany w pośpiechu.
Na zbyt szybkie tempo procedowania zwracały uwagę także inne kluby. Mówiono ponadto o nieobecności na sali plenarnej Sejmu ministra rolnictwa.
Zdaniem Tomasza Aniśko (KO-PO) zawarte w projekcie rozwiązania doprowadzą do "totalnej eksterminacji dzików". W jego pinii nie ma "racjonalnych" podstaw do tak masowego wybijania tych zwierząt. Głosowanie nad ustawą uzależnił od przyjęcia poprawek zgłoszonych przez jego klub.
– Ile środków przeznacza rząd na zwalczania ASF – pytał z kolei poseł Romuald Ajchler (Lewica) wskazując jednocześnie, że działania zaproponowane w specustawie niewiele zmienią. Jego klubowa koleżanka Daria Gosek-Popiołek stwierdziła, że posłowie Lewicy będą za odrzuceniem projektu w przypadku, gdy nie zostaną przegłosowane zgłoszone przez nich poprawki.
Stefan Krajewski (Koalicja Polska-PSL-Kikiz'15) powiedział, że konieczne jest przyspieszenie wniosków dotyczących finansowania działań bioasekuracyjnych.
Poseł złożył poprawki, w których m.in. zaproponował wydzielenie stad dzików i ogrodzenie ich w celu zachowania puli genetycznej, a poza tymi miejscami znacząco zmniejszyć populację tych zwierząt; płacić 500 zł za odstrzał lub znalezienie padłego dzika; przeprowadzić szeroką akcję informacyjną na temat zagrożenia, jakie powoduje ASF.
Ponad 30 posłów, przede wszystkim opozycyjnych, zadawało pytania i wyrażało wątpliwości co do zapisów projektu. Do pytań odniósł się Szymon Giżyński, wiceminister rolnictwa, pełnomocnik rządu ds. zwalczania ASF. Przekonywał, że odstrzał dzików jest konieczny i jest to zgodne z zalecaniami Komisji Europejskiej.
Na pytania odpowiadał także poseł Telus. Przyznał, że odstrzał dzików jest ingerencją w środowisko, ale jeszcze bardziej będzie szkodliwa likwidacja trzody chlewnej. Dodał, że minimalne plany łowieckie zostały już wykonane w 130 proc., a sezon trwa do marca.
Jak mówił, wirus ASF zbliża się do obszarów o najbardziej intensywnej hodowli świń i stanowi coraz większe zagrożenie. Strefy z ograniczeniami zostały już wyznaczone m.in. w woj. wielkopolskim i łódzkim.
Dlatego – przekonywał – trzeba podjąć wszystkie możliwe działania, by nie dopuścić do pojawienia się ognisk choroby u świń. Poinformował, że na walkę z ASF wydawane są coraz większe pieniądze. O ile w 2014 r. przeznaczono na ten cel 16 mln zł, to w ubiegłym roku było to 203 mln zł.
- Więcej informacji na temat afrykańskiego pomoru świń będzie można znaleźć w najnowszym wydaniu magazynu Hoduj z Głową Świnie. ZAPRENUMERUJ
