DON to poważne zagrożenie

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Autor tekstu: hoduj@apra.pl D.Chełstowska
07-12-2016,22:30 Aktualizacja: 08-12-2016,11:41
A A A

Stosowanie dużego udziału pszenicy w mieszankach dla świń nie jest wcale bezproblemowe. Poza nieco grubszym przemiałem, w porównaniu z kukurydzą, który ma zapobiegać rozwojowi wrzodów u świń, pszenica może być skażona deoksyniwanelonem (DON), mikotoksyną, nazywaną również womitoksyną, która może powodować choroby u zwierząt.

W świetle raportu opublikowanego przez University of Minnesota, mikotoksyny to subtancje obecne w zbożach, a produkowane przez pleśnie. Obecnie znanych jest 400 mikotoksyn, lecz tylko w przypadku nielicznych, w tym DON, znane jest ich niekorzystne oddziaływanie na zdrowotność i produkcyjność świń. Deoksyniwalenol, choć występuje także w innych zbożach, w pszenicy pojawia się, gdy dochodzi do rozwoju fuzariozy. W wilgotnych warunkach atmosferycznych kłosy ulegają zakażeniu w momecie kwitnienia i wytwarzania nasion. Rozpoznanie fuzariozy nie zawsze oznacza, że rośliny są skażone DON, ale duży odsetek brązowych i spękanych ziaren w zebranym plonie może wskazywać na obecność DON.

Stężenie DON wyraża się w częściach na milion (ppm). Przykładowo: 1 ppm jest równoważny 1 ziarnu pszenicy w 80 funtach (około 36 kg). Bob Thaler z South Dakota State University wskazuje, że DON nie powoduje problemów zdrowotnych ani zaburzeń w rozrodzie u świń, lecz gdy całkowite stężenie tej mikotoksyny w dawce przekracza 1 ppm, zwierzęta zaczynają pobierać mniej paszy. Mogą także pojawiać się wymioty i całkowita utrata łaknienia. Spadek pobrania paszy skutkuje spowolnieniem przyrostów, ale nie prowadzi do upadków.

trzoda chlewna, świnie, chiny, import wieprzowiny, wieprzowina

Chiny kupują coraz więcej wieprzowiny. To szansa dla eksporterów UE

W pierwszych trzech kwartałach bieżącego roku chiński import mięsa wieprzowego wyniósł ponad 1,28 miliona ton i był prawie 2,5-krotnie wyższy niż rok wcześniej. Wzmożony popyt tego wielkiego kraju na wieprzowinę wykorzystali z powodzeniem...

Bob Thyler podkreśla, że gdy producenci chcą wykorzystywać pszenicę skażoną DON, powinni pobierać próbki z kilku miejsc w składowanych stosach i wysyłać je do certyfikowanego laboratorium, które oznaczy ilość mikotoksyn. Po otrzymaniu wyników zależy zmieszać skażone ziarno z wolnym od DON, aby stężenie mikotoksyny nie przekraczało 1 ppm.

„Jeśli poziom skażenia pszenicy DON wynosi 2 ppm, a stanowi ona 25% całkowitej dawki pokarmowej, ostatecznie dawka powinna zawierać tylko 0,5 ppm, jeśli pozostałe skaładniki nie są skażone. Przy takim stężeniu nie pojawi się niekorzystny wpływ na wyniki produkcyjne świń”, wyjaśnia Bob Thaler.

Jeśli wyniki testów wskazują na wysoki poziom DON, być może warto, aby producenci zastosowali się do porady Aarona Gainesa, wicedyrektora ds. technicznych i serwisów pomocniczych w firmie The Maschhoffs, który twierdzi, że „przy pewnym poziomie skażenia lepiej jest nie skarmiać takiego ziarna, ponieważ może okazać się to bardziej kosztowne w przeliczeniu na wyniki produkcyjne zwierząt niż wartość ziarna”.

Poleć
Udostępnij
Skomentuj
Aktualne wydanie
Hoduj z głową świnie 4/2021

Hoduj z głową świnie:

-Zastosowanie fotowoltaiki w chlewni

-Jak zabezpieczyć chlewnię przed ASF?

-Inteligentne rozwiązania w nowoczesnej tuczarni

PRENUMERATA


 

Aktualne wydanie
Hoduj z głową bydło 4/2021

Hoduj z głową bydło:

-Mleko będzie drożeć?

-Energia z mleka i słońca

-Dobry GPS z żyta, czyli jaki?

-Kiszonki w żywieniu cieląt

-Jak zadbać o rozród krów?

PRENUMERATA