Copy LinkXFacebookShare

Czy hodowcy świń przetrwają ten świński dołek?

– Niestety mamy do czynienia z najgorszym kryzysem cenowym jaki pamiętam. Owszem, zdarzały się i niższe ceny za żywiec, jednakże koszty jakie należy ponieść na wyprodukowanie świni nigdy nie były tak wysokie – mówi Bartosz Czarniak.

Cena tuczników w notowaniach dużej niemieckiej giełdy VEZG z 6 października zmalała o 4 centy. Została ona ustalona na poziomie 1,20 euro za kg wagi bitej ciepłej.

Tuczniki osiągnęły najniższą wartość od 17 lutego tego roku, kiedy to notowania tych zwierząt wynosiły 1,21 euro.

Tuczniki w Niemczech obecnie w przeliczeniu na polską walutę po kursie euro wg NBP z 6 października (4,6203) kosztują 5,54 zł za kg wbc.

– Wraz z kolejną sesją giełdy VEZG sytuacja hodowców zarówno w Niemczech jak i w Polsce stała się jeszcze bardziej dramatyczna. Zakłady za Odrą coraz bardziej napierają na obniżki, co skutkuje spadkiem cen w notowaniach – komentuje Bartosz Czarniak, Wiceprezes Pomorsko-Kujawskiego Związku Hodowców Trzody Chlewnej.

Bartosz Czarniak zauważa jednocześnie, że zakłady mięsne w Polsce nie zostały obojętne na ostatnie wydarzenia na niemieckiej dużej giełdzie. Ceny skupu świń w kraju zmalały średnio o 20 groszy w porównaniu do zeszłego tygodnia.

Za klasę E skupujący płacą zaledwie 5,45 – 5,50 zł za kg, co przy obecnych kosztach daje stratę w wysokości minimum 100 zł na tuczniku przy tradycyjnym żywieniu na sucho.

– Niestety mamy do czynienia z najgorszym kryzysem cenowym jaki pamiętam. Owszem, zdarzały się i niższe ceny za żywiec, jednakże koszty jakie należy ponieść na wyprodukowanie świni nigdy nie były tak wysokie – mówi Bartosz Czarniak.

Ceny tuczników maleją w przeciwieństwie do notowań zbóż, które rosną z każdym tygodniem. W mediach głośno zapowiadane są również planowane podwyżki cen prądu, gazu czy paliwa. Również stawki za nawozy rosną w zastraszającym tempie.

– Jak tak dalej pójdzie, to może nie być komu wstawać świń po tym kryzysie. Kolejni producenci rezygnują z produkcji lub ogłaszają upadłość w związku z niewypłacalnością. Już teraz wielu rolników zastanawia się, które rachunki należy zapłacić w pierwszej kolejności tak, aby zachować ciągłość produkcji – zauważa Czarniak.

Jakby tego było mało również rynek białkowy nie wygląda obiecująco. Mimo zezwolenia na wykorzystanie białka zwierzęcego w żywieniu świń wciąż brakuje podmiotów, które oferują te komponenty.

Kolejnym gwoździem do trumny hodowli świń w Polsce jest afrykański pomór świń. Już wiadomo, że ten rok jest rekordowy pod względem liczby ognisk w naszym kraju.

– Czy w tym jest jakiś pozytyw? Tak, pierwszym jest to, że problemy dotykają całej Europy, co może dawać nadzieję na interwencję Brukseli lub wytworzenie mechanizmów, które mogłyby wesprzeć produkcję i producentów. Po drugie, jak każdy kryzys i ten się kiedyś skończy, a wtedy ceny wzrosną lawinowo. Tylko konia z rzędem temu, kto przewidzi kiedy to nastąpi oraz ilu z nas do tego momentu dotrwa – podsumowuje Bartosz Czarniak.

  • Więcej informacji na temat hodowli trzody chlewnej znajdziesz w najnowszym wydaniu magazynu "Hoduj z Głową Świnie". ZAPRENUMERUJ

Zobacz nas w Google News

Aktualności

Odzyskany ciągnik wrócił do właścicielki. Wskazała na syna

Turbulencje na rynku mleka, rynek mleka, mleczarstwo, ceny mleka, ceny, eksport mleczarski, Global Dairy Trade, Polska Izba Mleka
Bydło

Turbulencje na rynku mleka w UE. Przed nami trudne miesiące

Aktualności

Zderzenie na „krajówce”. Ciągnik rozbity, kierowca w szpitalu